Euro 2012 bez stadionu we Wrocławiu?

źródło: RP.pl / TVP.pl

Ukończenie prac budowlanych na wrocławskim stadionie piłkarskim przed mistrzostwami Europy w 2012 r. stanęło pod znakiem zapytania. Urząd Zamówień Publicznych uznał, że umowę z budującą stadion we Wrocławiu niemiecką firmą Max Boegl, zawarto z naruszeniem prawa. O sprawie pisze „Rzeczpospolita”.

Reklama

Niemiecki wykonawca kontynuuje budowę wrocławskiego stadionu po Mostostalu, z którym umowę rozwiązał prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz.

Skąd kolejne problemy pechowego stadionu? Gazeta wyjaśnia, że zamówienie na dokończenie jego budowy zostało udzielone z wolnej ręki, a nie w przetargu ograniczonym, a zdaniem UZP nie było podstaw do takiej decyzji.

Zdaniem dziennika sprawa może trafić do sądu. Konsekwencje niefrasobliwości władz Wrocławia mogą być nawet takie, że umowa będzie nieważna, a wtedy niemiecka firma będzie musiała opuścić plac budowy. Wówczas Wrocław będzie musiał rozpocząć procedury wyboru kolejnego wykonawcy. A to oznaczałoby, że nie powstanie na czas, czyli przed Euro 2012.

Reklama