W budowie: Juventus Arena

źródło: własne

Kiedy nastąpi otwarcie (najpewniej w 2012 roku), na pewno nie będzie się tak nazywał. Ale Juventus pozostanie właścicielem obiektu zbudowanego w miejscu znienawidzonego Stadio delle Alpi.

Reklama

Kiedy Turyn budował wielki 70-tysięcznik, wydawało się, że grający w Lidze Mistrzów Juventus zagospodaruje go dobrze. Jednak obiekt stał się utrapieniem – kibice narzekali naprzemian na wysokie ceny biletów i ogromne odległości od boiska. Pierwszego z problemów nowy stadion nie rozwiąże, za to drugi owszem. Zamiast nawet 43,5 metra, kibiców od boiska będzie dzielić niecałe 9 metrów. Tyle, ile wcześniej mieli do murawy kibice z pierwszych rzędów, w nowym sezonie będą mieć ci z ostatnich. A przy stromych dwupoziomowych trybunach da to naprawdę dobrą widoczność. Za to trybuny będą skromniejsze, na niewiele ponad 41 000 widzów.

Budowa nowego obiektu ruszyła w marcu 2009 roku, wcześniej rozebrano stare trybuny Stadio delle Alpi. Boisko pozostało w centralnym punkcie, za to trybuny będą znacznie bliżej. Nieporównanie lepsza będzie też infrastruktura biznesowa, na której klub zamierza zarobić najwięcej. Juventus jest bowiem pierwszym zespołem Serie A, który zdecydował się na samodzielną budowę własnego obiektu piłkarskiego. Dzięki temu drużyna zamierza wyprzedzić ligowych rywali pod względem przychodów z organizacji meczów i imprez.

Juventus zamierza osiągnąć ten status dzięki współpracy z firmą Sportfive, która już w 2008 roku otrzymała wyłączność na zarządzanie strefami biznesowymi. Ma też prawo do sprzedaży nazwy, więc nie należy się przyzwyczajać do Juventus Arena. Podczas otwarcia obiekt może się już nazywać inaczej. A kiedy otwarcie? Na pewno w sezonie 2011/12, więc nie wcześniej, niż w drugiej połowie roku 2011. Koszt inwestycji to 150 mln €.

Reklama