Bez przebudowy Wembley nigdy nie będzie miało dobrej murawy?

źródło: NCE.co.uk

Niezależni konsultanci stwierdzili, że to nie różnorodne imprezy rozrywkowe niszczą boisko na narodowym stadionie Anglii. Problemem jest brak światła i słaba cyrkulacja powietrza. Bez kosztownej przebudowy murawę będzie trzeba układać parę razy do roku – pisze magazyn „New Civil Engineer”.

Reklama

Firma Total Turf Solutions odpowiedzialna za stadiony do rugby czy krykieta twierdzi, że problemem Wembley jest nieodpowiednia konstrukcja dachu, który nie oferuje odpowiedniego nasłonecznienia ani cyrkulacji powietrza. Od otwarcia w 2007 roku narodowy stadion Anglii miał murawę wymienianą już 11 razy – ostatnio na sobotni finał Pucharu Anglii.

Operator obiektu, spółka Wembley National Stadium Ltd, broni się, że to bardzo duże obłożenie imprezami różnego rodzaju powoduje szybkie zużywanie murawy. Tymczasem dach został specjalnie zaprojektowany przez specjalistów światowej klasy, a jego część jest rozsuwana właśnie po to, by trawa miała odpowiednie warunki do wzrostu.

Jednak Andrew MacLeod z TTS nie zostawia na takiej argumentacji suchej nitki. Twierdzi, że imprezy mogą niszczyć murawę, ale nie do tego stopnia, że trzeba ją notorycznie wymieniać. Wiele stadionów organizuje imprezy pozasportowe, a jednak tylko na Wembley murawę trzeba notorycznie wymieniać. To skutek braku słońca i ruchu powietrza. Przez to włókna trawy są słabe, a to sprawia, że piłkarze ślizgają się na trawie, czego świadkami byli widzowie dwóch pucharowych półfinałów.

Według oficjalnej strony Wembley, projektanci rozważali wiele opcji. Zrezygnowano z wysuwanej poza boisko murawy, ponieważ ten model nie zdał egzaminu na Millennium Stadium w Cardiff. Nie zastosowano również wariantu regularnej wymiany murawy, a zamiast tego specjaliści na bazie komputerowych symulacji opracowali „idealny model” z częściowo rozsuwanym zadaszeniem.

Firma, która konsultowała budowę dachu odcina się jednak od oskarżeń, twierdząc, że to nie ona projektowała murawę i nie ją należy winić. Temat jest jak gorący ziemniak, którego wszyscy przerzucają do siebie nawzajem. Tymczasem przedstawiciel operatora zbagatelizował oskarżenia o zły projekt, twierdząc, że „do rozgrywania międzynarodowych meczów piłkarskich przy obecnym kalendarzu wypełnionym koncertami i tak trzeba często wymieniać murawę, niezależnie od projektu”.

Reklama