Espanyol odebrał nowy stadion

źródło: PortalKibica.pl

Należy do nielicznych zadaszonych obiektów w Hiszpanii. Jest znacznie mniejszy od poprzednika, ale za to nowoczesny i typowo piłkarski. Budowa trwała aż 7 lat, ale w końcu się udało. Stadion zasłynął możliwością... pochówku pod trybunami.

Reklama

Estadio Nou Sarrià, czy Estadio Cornella – tak jest nazywany w tej chwili nowy obiekt, który klub odebrał od głównego wykonawcy w minionym tygodniu. mieści dokładnie 39 204 osoby, czyli o 16 tysięcy mniej od obecnego domu Espanyolu, Estadi Olimpic. Jednak klub zwykle sprzedawał niewiele ponad 20 tysięcy biletów, a ostatni raz był blisko zapełnienia dotychczasowego obiektu trzy sezony temu.

Nowy obiekt jest więc bliższy potrzebom klubu i choć budowa przeciągnęła się aż do siedmiu lat, potrzeby klubu się nie zmieniły. W dodatku prezentuje zdecydowanie wyższy poziom technologiczny od poprzednika. Dwupoziomowe trybuny przedzielone lożami dla VIP-ów mają prostokątny kształt, podobnie jak dach, który poza narożnikami kryje wszystkie sektory. Jednak stadion powstał na planie elipsy – taki pomysł miały pracownie Arup i Reid Fenwick Architects.

Nowy stadion zostanie zainaugurowany w sierpniu, na początku nowego sezonu. W tej chwili klub wprowadzi się do nowej siedziby. Przy stadionie powstaje też duża galeria handlowa. Jej ukończenie planuje się na przyszły rok. Największy problem dla kibiców to brak parkingów. Te znajdą się w galerii, a więc otwarte będą dopiero za rok.

Już w trakcie budowy o stadionie zrobiło się głośno w całej Europie. W jednym z jego narożników będzie można złożyć swoje prochy po śmierci. Miejsca jest na 20 tys. urn. Wstawienie jednej na okres 15 lat to koszt tysiąca euro.

Reklama