Stadion Narodowy bez protestów

źródło: Gazeta Wyborcza

W nocy z poniedziałku na wtorek minął czas na składanie odwołań. Nie było żadnego, więc budowa Stadionu Narodowego ruszy jeszcze w maju. Ma być gotowy dokładnie dwa lata później – podaje „Gazeta Wyborcza”.

Reklama

Czas na składanie odwołań minął o północy z poniedziałku na wtorek. - Ponieważ żadne z konsorcjów nie zaprotestowało, w przyszłym tygodniu podpiszemy umowę z najtańszym oferentem - zapowiedziała Daria Kulińska, rzeczniczka Narodowego Centrum Sportu, cytowana przez „Gazetę Wyborczą”.

Stadion Narodowy zbuduje więc konsorcjum firm Alpine Bau, jej niemieckiej i polskiej filii oraz firm Hydrobudowa i PBG. Zaproponowana przez nie cena była najniższa, wynosi 1 mld, 252 mln zł.

Juliusz Sikora, dyrektor Alpine Construction Polska zapewnił, że stadion powstanie w ciągu 24 miesięcy od rozpoczęcia prac. firma budowała już obiekty Euro 2008 w Innsbrucku, Klagenfurcie i Salbzurgu. Wspierać ją będą też inżynierowie odpowiedzialni za Allianz Arena.

- W najgorętszym okresie na budowie będzie pracowało ponad tysiąc osób. Będziemy używać od ośmiu do czternastu dźwigów - zapowiada dyrektor Sikora. - Szczególnie trudny będzie montaż dachu nad trybunami. Do rozpinania składanego dachu zatrudnimy specjalistyczną firmę - mówi dyrektor Alpine Construction Polska. Kubatura stadionu to ponad milion metrów sześciennych. Zużycie samego tylko betonu szacuje się na 150 tys. ton.

Trzy dni po podpisaniu umowy konsorcjum Alpine Bau przejmie plac budowy, kilka dni później zaczną się pierwsze prace polegające na skuwaniu wystających ponad grunt części żelbetowych pali, którymi firma Pol-Aqua wzmocniła grunt pod stadion.

Reklama