Prezydent kopnie na Cracovii ostatni

źródło: Gazeta Wyborcza Kraków

Noworoczny trening piłkarzy Cracovii będzie jednocześnie ostatnim na boisku przy ul. Kałuży. Po nim rozpocznie się rozbiórka trybun, a wiosną przyszłego roku budowa nowego stadionu

Reklama

Do końca września zostanie opracowana dokumentacja budowlana rozbiórki obiektu. Następnie przetarg wyłoni wykonawcę, który zburzy trybuny przy ul. Kałuży. Wydział Inwestycji UMK bezwzględnie zamknie cały obiekt.

- To jest rozwiązanie absolutnie konieczne, przyspieszy termin prac, a z drugiej strony obniży koszty. Fragmentaryczne budowanie stadionu, tak jak na Wiśle, nie wchodzi w grę - mówił "Gazecie" Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa po wyłonieniu projektanta. Estudio Lamela i Sener, hiszpańsko-polskie konsorcjum architektoniczne, wygrało konkurs i pracuje nad projektem wykonawczym.

Zamknięcie stadionu jest nieuniknione także z dwóch innych powodów. - Według warunków zabudowy murawa musi być przesunięta o 15 stopni i być równoległa do al. Focha. Niezbędny jest także odpowiednio duży plac budowy - uzasadniał architekt Pierluca Roccheggiani, dyrektor zarządzający Estudia Lamela.

W Cracovii zdania na temat całkowitego zamknięcia stadionu wciąż są podzielone. Dla Janusza Filipiaka, prezesa Cracovii jak najszybsze zakończenia prac na nowym stadionie jest priorytetem. - Pogodzę się z wyłączeniem stadionu na dwa lata - powtórzył wczoraj.

Tymczasem kilkakrotnie oficjalne wątpliwości wyraził Jakub Tabisz, wiceprezes Cracovii: - W zapisie umowy z biurem projektowym jest możliwość rozgrywania spotkań przy udziale dwóch tysięcy widzów.

I zdania od trzech miesięcy nie zmienił. - Jesteśmy zaskoczeni decyzją prezydenta o całkowitym zamknięciu stadionu - stwierdził Marek Mazurczak, specjalista ds. PR w klubie.

Miasto Kraków, które jest większościowym udziałowcem MKS Cracovia SA, planuje wyłonienie generalnego wykonawcy najpóźniej do wiosny 2009 r. - Rozbiórka trybun zajmie trzy miesiące. Zaraz po tym chcemy rozpocząć budowę, by stadion nie stał pusty i nie straszył - poinformował Jan Machowski z biura prasowego Jacka Majchrowskiego. - Prezydent chce jako ostatni kopnąć piłkę, podczas tradycyjnego treningu noworocznego Cracovii.

Estudio Lamela pracuje nad projektem pełną parą. Warunkiem ogłoszenia przetargu na głównego wykonawcę jest wykonanie projektu w terminie, czyli do 24 stycznia przyszłego roku. - Zawsze są jakieś problemy. Trwa gorący okres omawiania szczegółów np. rozprowadzania instalacji - wyjaśnił Adam Kulikowski, architekt z Estudio Lamela, odpowiedzialny za projekt.

Nadal nie wiadomo, gdzie podczas budowy spotkania w roli gospodarza będzie rozgrywał pierwszoligowy zespół. Odpadła gra na Hutniku. Stadion na Suchych Stawach też będzie przebudowany pod kątem Euro 2012. Miasto nie chce ponosić dodatkowych kosztów tymczasowego dostosowania obiektu do wymogów PZPN.

Coraz częściej wymieniane są propozycje gry na stadionach Korony Kielce lub Szczakowianki Jaworzno. - Trudno wskazać właściwy kierunek - unika jednoznacznej odpowiedzi Mazurczak.

Po generalnej przebudowie stadion Cracovii pomieści 15,5 tys. widzów. Będzie spełniał wymagania licencyjne UEFA dla stadionów III kategorii. Jeśli Kraków będzie gospodarzem Euro, będzie stadionem treningowym. Obok meczów piłkarskich w planach jest organizacja imprez kulturalnych.

Wysokość trybun nie będzie kolidowała z widokiem na wzgórze wawelskie. Najwyższa od strony parkingu będzie miała 19 m. Najniższa, od strony Focha - 10 m. Koszt budowy 140 mln zł, w całości zostanie pokryty z pieniędzy gminnych. Koniec budowy jest planowany na 30 lipca 2011 r.

Autor: Waldemar Kordyl, Gazeta Wyborcza Kraków, 11.07.2008r.

Reklama