Kijów: Nieporozumienie czy początek skandalu?

źródło: Reuters / własne

Dwa tygodnie przed wizytacją UEFA na linii Kijów-Tajpej doszło do spięcia. Władze oskarżają architektów o opóźnienia w projektowaniu. Architekci skarżą się, że nie dostarczono im niezbędnych dokumentów. A Stadion Olimpijski ma się dobrze, choć powinien już być burzony.

Reklama

Pracownia Archasia Design Group z Tajpej wygrała międzynarodowy konkurs na przebudowę Stadionu Olimpijskiego w marcu. Do tej pory nie jest jednak znana dokładna pojemność po modernizacji, podobnie jak wiele innych danych. Nic dziwnego- firma nie przedstawiła jeszcze dokładnego planu obiektu, a przebudowa musi ruszyć jeszcze w tym roku, bo już teraz plan przewiduje oddanie stadionu do użytku pod koniec 2011 roku. Tego terminu nie można już przekroczyć. Dlatego strona ukraińska zarzuciła pracowni opieszałość.

W wypowiedzi dla agencji Reuters prezes ADG, Eric Hsu wyraził zaniepokojenie postawą władz ukraińskich. Zaznaczył, że pracownia nie jest w stanie przygotować szczegółowego projektu bez kompletnej dokumentacji na temat istniejącego stadionu. Za przekazanie Tajwańczykom dokumentów odpowiedzialna jest strona ukraińska. Dlaczego więc Ukraińcy zwlekają?

Według ukraińskiego ministerstwa sportu nie wiadomo czy Archasia Design Group ma... pozwolenie na działalność na Ukrainie. W oświadczeniu ministerstwa czytamy, że ADG wciąż nie potwierdziła swojego statusu prawnego. Oświadczenie zawiera też wątpliwości wyrażone przez ekspertów UEFA, czy realizacja projektu ADG jest technicznie możliwa.

Oświadczenie wywołało szybką reakcję ADG. Hsu zaznaczył, że firma już wcześniej poczyniła starania dla zabezpieczenia statusu prawnego na Ukrainie. Dodał też, że w ciągu ostatniego miesiąca dwukrotnie spotkał się z przedstawicielami UEFA i firma nie ma problemów ze spełnieniem wymagań europejskiej federacji. Dodatkowo wypomniał Ukraińcom, że zobowiązali się zburzyć budynek stojący przed stadionem, czego też nie udało im się dotąd zrealizować.

Projekt Archasia Design Group zakłada pozostawienie 28 000 miejsc z istniejącego stadionu (część dolnego poziomu trybun) i nadbudowę zupełnie nowej konstrukcji. Dzięki usunięciu przestarzałych trybun i nowej infrastrukturze stadion będzie w stanie gościć nie tylko finał Euro, ale też Mundialu, Ligi Mistrzów czy wreszcie najważniejsze ceremonie Igrzysk Olimpijskich. Prawdopodobnie będzie też największą finałową areną Euro w historii. Budowa ma się rozpocząć z końcem roku i zakończyć po trzech latach, czyli pół roku przed Euro 2012.

Po wielu spekulacjach na temat problemów Ukrainy zareagował prezydent Juszczenko. Zarządał od rady ministrów, by wypracowała rozsądne rozwiązanie istniejących problemów zanim Ukrainę odwiedzi szef UEFA, Michel Platini. W ostatnich tygodniach pojawiło się wiele prasowych spekulacji o możliwym odebraniu Polsce i Ukrainie organizacji Mistrzostw. Autorem jednej z takich wypowiedzi był przedstawiciel ukraińskiego rządu.

Reklama