Belfast: stadion narodowy coraz dalej

źródło: Belfast Telegraph

Koszt realizacji wzrósł znacząco względem pierwotnych założeń, stadion nie byłby dochodowy, a do tego politycy wciąż się o niego kłócą. W rezultacie zarezerwowane na inwestycje pieniądze przepadną lub posłużą modernizacji istniejących stadionów.

Reklama

Kiedy federacje piłkarska, rugby i GAA zgodziły się dzielić obiekt, wydawało się, że najważniejsza przeszkoda na drodze do nowego stadionu narodowego w Maze została pokonana. Jednak projekt przygotowany przez firmę HOK Sport okazuje się nieopłacalny. Stadion w miejscu dawnego więzienia Maze, oddalony znacząco od Belfastu nie zarobiłby na siebie. Przygotowany niedawno raport wskazuje, że stadion dla prawie 40 000 kibiców nie zapełniałby się więcej, niż kilka razy w roku. To zdecydowanie za mało, by przynosić choćby najmniejsze zyski. Nawet fakt oddania gruntów za darmo nie poprawia bilansu projektu.

Maze zostało do tego upolitycznione. Po pierwsze przez republikanów i unionistów- pierwsi chcą upamiętnić na miejscu zmarłych z głodu więźniów z IRA, drudzy obawiają się kultu terrorystów. Po drugie przez lokalnych działaczy. Ci mieszkający w okolicy Maze chcą przyciągnąć inwestycję do siebie, a ci z Belfastu chcą stadionu w obrębie Stolicy. Na deser dochodzi spór irlandzko-angielski. Władze w Belfaście wolały stadion miejski, rząd w Londynie niemal wymusił przyjęcie podmiejskiego rozwiązania.

W tym wypadku najwięcej mogą skorzystać... kibice. To właśnie oni woleli mniejszy stadion w obrębie Belfastu, niż duży z dala od miasta. Póki co mają szansę na poprawę istniejącej infrastruktury. 70mln funtów zarezerwowane na Maze Stadium w tym roku może trafić na renowacje stadionów do rugby, futbolu i GAA w Belfaście, a nawet na budowę nowego stołecznego stadionu. do tej pory na przygotowanie inwestycji wydano już 3,5mln funtów.

Reklama