Tottenham wciąż bez planów na przyszłość

źródło: własne / Telegraph.co.uk

Pod koniec czerwca klub miał przedstawić swoją decyzję w sprawie nowego stadionu. Tymczasem już w maju poinformował, że w czerwcu kibice niczego się nie dowiedzą. Wciąż nie można określić czy dla Tottenhamu lepszy będzie nowy stadion, czy rozbudowa obecnego.

Reklama

Jak twierdzi prezes klubu, Daniel Levy, kwestia stadionu jest bardzo skomplikowana. Tottenham chce w nowej dekadzie grać przy trybunach dla 50 000 kibiców. Aktualne jest jednak dalej pytanie, czy będą to trybuny rozbudowanego White Hart Lane, czy wzniesionego w innym miejscu nowego obiektu?

White Hart Lane mieści w tej chwili 36 200 widzów i wciąż nie jest jasne, czy da się stadion powiększyć. Trzy z jego trybun są bardzo blisko otoczone ulicami, wokół działki jest gęsta zabudowa. W związku z tym, równolegle do badan nad możliwością powiększenia, trwa poszukiwanie alternatywnych lokalizacji. To rozwiązanie najpewniej nie spotka się z entuzjazmem kibiców. Tottenham rezyduje na WHL od 109 lat, a w całej dzielnicy brakuje odpowiednich terenów. Dlatego być może klub musiałby przenieść się w inną część miasta. Kompromisem byłoby wzniesienie nowego stadionu w pobliżu obecnego, ta opcja też jest właśnie rozpatrywana.

Kiedy należy się spodziewać ostatecznej decyzji? Według prezesa to kwestia miesięcy.

Reklama