Piłkarze Odry Wodzisław zagrają w galerii?

źródło: Gazeta Wyborcza Katowice

Najpierw zakupy w Galerii Odra, potem mecz piłkarski, a na koniec wieczoru seans w kinie. Dzięki pomysłowi studenta z Wodzisławia miasto chce przeprowadzić inwestycję marzeń.

Reklama

24-letni student z Wodzisławia Krzysztof Swoboda wpadł na pomysł, by na terenie, na którym znajduje się m.in. stadion Odry, powstał kompleks sportowo-komercyjny z prawdziwego zdarzenia.

- Na forum Odry kibice prowadzili żywą dyskusję na ten temat. Wspólnie ze znajomym architektem Sebastianem Boreckim podjęliśmy się pracy nad projektem licząc, że jakaś firma zainteresuje się nim - mówi Swoboda, student V roku politologii na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach.

Udało mu się zainteresować pomysłem firmę budowlaną P.A. Nova z Gliwic, która opracowała wstępną wizualizację obiektu.

- Miasto Wodzisław jest otwarte na wszelkie pomysły. Tworzy się realna szansa na powstanie czegoś ciekawego - chwali prezes gliwickiej firmy Stanisław Lessaer.

Radni Wodzisławia zaaprobowali pomysł. W ekspresowym tempie podjęta została uchwała zmieniająca zagospodarowanie przestrzenne terenów wokół stadionu z jego funkcji sportowych na sportowo-komercyjne. Stadion Odry stanowi własność miasta, które jednak nie jest w stanie samodzielnie przeprowadzić jego gruntownej modernizacji.

- To bardzo śmiała wizja. Byłby to pierwszy tego typu obiekt w Polsce. Jako że nie stać nas na przeprowadzenie całości modernizacji stadionu, gdyż jest to koszt rzędu 6-7 mln złotych, doszliśmy do wniosku, że lepiej poszukać innego rozwiązania w oparciu o partnerstwo publiczno-prywatne. Prowadzimy wstępne rozmowy z inwestorem, ale trudno powiedzieć, jakie będą ich ostateczne efekty - mówi wiceprezydent Wodzisławia Dariusz Szymczak.

W ramach inwestycji, oprócz modernizacji stadionu obejmującej budowę trzech trybun krytych oraz tzw. trybuny VIP-owskiej, przeznaczono prawie 54 tys. m kw. na powierzchnie usługowe, a około 2700 m kw. na pomieszczenia pomocnicze (m.in. budynek klubowy). W projekcie przewidziano również kino i hotel oraz podziemny parking na ponad 600 miejsc.

- Miasto musi rozpocząć promocję tej idei. Łatwo coś wybudować, ale pod warunkiem, że będą użytkownicy tych obiektów - podkreśla prezes Lessaer.

Autor: Marcin Fejkiel, Gazeta Wyborcza Katowice, 04.02.2008

Reklama