Delegat PZPN radzi Polonii: wypożyczcie trybunę

źródło: gazeta.pl

Przedstawiciele komisji licencyjnej PZPN-u twierdzą, że bytomski obiekt nie jest gotowy na goszczenie meczów ekstraklasy.

Reklama

- Lubię Polonię, mam do niej sentyment. Przyjechałem do Bytomia, by pomóc i doradzić - tłumaczył swoją obecność na stadionie przy ul. Olimpijskiej Zdzisław Czarnecki z komisji licencyjnej PZPN-u. Opinia na temat stadionu, którą przekazał działaczom Polonii, miała jednak prawo zmrozić im krew w żyłach. Lista uchybień na obiekcie jest bardzo długa. - Za późno się wzięli do roboty. Przede wszystkim na stadionie nie ma zadaszenia. Małe trybunki dla VIP-ów i dziennikarzy to dla mnie w ogóle nie są trybunki. Ja ich na pewno nie zaakceptuję - mówi Czarnecki. Przedstawiciel PZPN-u podpowiada, że nową trybunę można... wypożyczyć. - Jest światełko w tunelu. Nie takie rzeczy się w Polsce robiło w dwa tygodnie - twierdzi.

O szybkim postawieniu nowej trybuny nikt w Bytomiu jednak nie myśli. - Większość wytycznych spełnimy. Na budowę dachu przed pierwszym meczem nie ma szans - twierdzi Damian Gaweł, dyrektor OSiR-u. Właśnie dlatego prezes Polonii Damian Bartyla wystosował w piątek pismo do PZPN-u z prośbą o odstąpienie od konieczności posiadania na stadionie zadaszonej trybuny na tysiąc miejsc.

Choć czasu na dokończenie prac jest mało, to w piątek okazało się, że jest go jeszcze... mniej. Nic nie wyszło z planu rozegrania zaplanowanego na 26 lutego meczu Pucharu Ekstraklasy z Legią w Warszawie zamiast w Bytomiu. - Legia się na to zgodziła, ale zażądała pokrycia kosztów organizacji takiego meczu. Dlatego wycofujemy się z tego pomysłu. Nasz stadion musi być gotowy na ten termin - mówi Bartyla. Oficjalna wizyta komisji licencyjnej, która zadecyduje o dopuszczeniu stadionu do rozgrywek, odbędzie się prawdopodobnie 22 lutego.

Dodajmy, że piłkarze Polonii zakończyli zgrupowanie w Turcji. W piątek po południu wrócili do Polski. Zdążyli już nawet odbyć trening w Bytomiu. W sobotę Polonia zagra sparing z Wisłą w Krakowie.

Reklama