Bielski stadion zmieni się nie do poznania

źródło: Gazeta Wyborcza Katowice

Zadaszone trybuny, podgrzewana murawa, oświetlenie i wreszcie elektroniczna ewidencja kibiców - taki ma być nowy stadion w Bielsku-Białej. Władze miasta chcą, by obiekt znalazł się na liście bazy treningowej Euro 2012.

Reklama

Przed dwoma laty stadion przy ul. Żywieckiej został wystawiony na sprzedaż przez państwową spółkę FSM WWR. Firma wyprzedawała majątek, by pokryć długi wobec Skarbu Państwa. Miasto, obawiając się, że na miejscu boiska mógłby powstać kolejny sklep i stacja benzynowa, zgłosiło się do przetargu i ostatecznie kupiło stadion za 2,5 mln zł. A wszystko dlatego, jak tłumaczyły władze Bielska-Białej, że to jedyny taki obiekt w 200-tysięcznym mieście, z którego korzystają II-ligowe Podbeskidzie i IV-ligowy BKS.

Już wtedy było wiadomo, że obiekt wymaga poważnych inwestycji, bo daleko mu do nowoczesnych obiektów na miarę XXI wieku. - Chcemy, żeby stadion spełniał wymogi ekstraklasy piłkarskiej. Dlatego tak naprawdę trzeba zbudować go od nowa w miejsce istniejącego - mówi Tomasz Ficoń, rzecznik bielskiego magistratu.

Przetarg na firmę projektową został już rozstrzygnięty. W środę ratusz publicznie zaprezentował koncepcję zwycięskiej firmy ATJ Architekci z Warszawy (projektanci m.in. stadionu Korony w Kielcach). Bryła 15-tysięcznego stadionu będzie podobna do nowoczesnych stadionów, które są teraz budowane na świecie. Dzięki całkowicie zadaszonym trybunom kibice w komfortowych warunkach będą mogli oglądać mecze bez względu na pogodę. Zostanie zamontowane sztuczne oświetlenie i podgrzewana murawa. Powstanie profesjonalne zaplecze dla sportowców, monitoring oraz elektroniczny system ewidencji kibiców, co powinno zapewnić bezpieczeństwo na stadionie. Zmodernizowane zostanie również sąsiednie boisko treningowe, a nieopodal stadionu powstanie duży parking.

- Lada dzień rozpoczną się prace projektowe. Chcemy rozpocząć budowę jeszcze w tym roku, mamy nawet zarezerwowane pieniądze w budżecie - mówi Ficoń.

Przebudowa stadionu będzie kosztowała kilkadziesiąt milionów złotych i ma się zakończyć przed 2012 rokiem. - Staramy się o status bazy treningowej dla drużyn, które będą uczestniczyły w Euro 2012 - tłumaczy Ficoń.

Autor: Marcin Czyżewski, Gazeta Wyborcza Katowice, 06.02.2008

Reklama