Wisła: nie chcemy kibiców rywali na stadionie

źródło: Gazeta Wyborcza Kraków

Wiosną Wisła nie chce na swoim stadionie gościć kibiców rywali m.in. Cracovii. Miasto i policja są zdziwione tym pomysłem i nie widzą powodów, by poprzeć taki wniosek

Reklama

- Nie jesteśmy w stanie przyjąć na naszym stadionie kibiców gości - twierdzi Kazimierz Antkowiak, dyrektor bezpieczeństwa na stadionie Wisły. Złożył już wniosek do PZPN-u w tej sprawie, a jutro będzie przekonywał działaczy związku. - Nie ma ku temu podstaw - odpowiada Adam Młot, pełnomocnik prezydenta ds. bezpieczeństwa

Wczoraj przedstawiciele miasta i policji wraz osobami odpowiedzialnymi za stan bezpieczeństwa na stadionie Wisły wizytowali obiekt przy ul. Reymonta. To było robocze spotkanie, podczas którego oceniano stan bezpieczeństwa na stadionie.

Z naszych informacji wynika, że spotkanie miało dziwny przebieg. - Przedstawiciel Wisły udowadniał, że klub nie jest w stanie zorganizować meczu, podkreślał wszystkie niedoróbki, a urzędnicy i policjanci zauważali, że poziom bezpieczeństwa na Wiśle nie zmienił się znacząco od rundy jesiennej, więc nie ma problemu z wpuszczaniem na mecze kibiców drużyn przyjezdnych - mówi nasz informator - osoba, która zna kulisy wczorajszej wizyty na Wiśle.

Dyrektor Antkowiak przyznaje, że wczoraj doszło do spotkania. - Pokazywałem, że na dziś stadion nie jest gotowy do przyjęcia kibiców gości. A co będzie za kilka dni, to nie wiem. Ale teraz obiekt nie spełnia wymogów - tłumaczy Antkowiak.

Według naszych informacji Antkowiak twierdził m.in., że z kilku miejsc sektora gości nie widać murawy, a brak siatki oddzielającej sektor gości od powstającego właśnie pawilonu medialnego może grozić zniszczeniem świeżo zbudowanego budynku. - Tyle tylko, że przedstawiciel firmy budowlanej przyznał, że za dwa dni ze Szwajcarii przyjedzie specjalna siatka, którą zostanie zabezpieczony pawilon medialny - opowiada nasz rozmówca.

- Nic takiego nie słyszałem, ale teraz przecież i tak tej siatki nie ma. A nawet jeśli wkrótce się pojawi, to i tak nie rozwiąże to problemu, bo jest bardzo dużo rzeczy do zrobienia - mówi Antkowiak.

Przedstawiciele miasta i policji niechętnie rozmawiają na temat wczorajszej wizytacji. - Na stadionie odnotowaliśmy drobne niedociągnięcia, które w najbliższych dniach mają zostać poprawione. Dlatego nie ma żadnych podstaw, by nie pozwolić na organizowanie na stadionie Wisły imprez masowych, w tym rozgrywek ligowych i meczu towarzyskiego Polska - Stany Zjednoczone - stwierdził Młot.

Policjanci dodają, że zażądali od zarządcy obiektu zainstalowania siatki między sektorem gości a trybuną A. Pojawił się też problem z usytuowaniem stanowiska dowodzenia.

Zupełnie inne zdanie ma Antkowiak, który nie chce wybiegać w przyszłość, tylko ocenia obecną sytuację. - Jak wpuścimy przyjezdnych, to tylko wtedy, gdy będziemy mieli pewność, że ludzie obejrzą mecz w bezpiecznych warunkach. Za to nie odpowiada policja, tylko organizator, czyli Wisła Kraków. Jeśli inwestor zagwarantuje, że wszystko jest zgodnie z wytycznymi, wtedy mogę wystąpić jeszcze raz do PZPN-u o wpuszczenie kibiców przyjezdnych. Na razie jednak uważam, że nie jesteśmy na to gotowi - mówi Antkowiak.

PZPN w piątek zdecyduje o otwarciu dla kibiców gości stadionu Wisły. Jednak wniosku krakowskiego klubu nie poparły ani policja, ani miasto, mimo prośby klubu. - Ale jak wszystko będzie gotowe, to możemy wysłać kolejne pismo. Kiedy to będzie? Nie wiem, nie jestem inwestorem - ucina Antkowiak.

Autor: Szymon Jadczak, Piotr Jawor, Gazeta Wyborcza Kraków, 24.01.2008

Reklama