Zambia: Spięcie na najwyższym szczeblu

źródło: BBC

Prezes krajowej federacji oświadczył, że reprezentacja być może zagra jako gospodarz w innym kraju. Minister sportu zareagował wściekłością.

Reklama

W Zambii były 2 stadiony na mecze międzypaństwowe. Jeden jest w przebudowie, na drugim doszło do tragedii. Prezes krajowej federacji piłkarskiej, Teddy Mulonga, w wywiadzie dla BBC Sport użył zwrotu: obecnie rozgrywanie meczu u siebie poza granicami kraju jest możliwe. Wywołało to bardzo ostrą reakcję ministra sportu, Gabriela Namulabe. -Byłem zszokowany, czytając słowa Mulongi. Dosłownie w tej chwili eksperci z FAZ i ministerstwa oglądają Stadion Konkola, by sprawdzić, co trzeba poprawić przed rozpoczęciem kwalifikacji do Mundialu.- oświadczył gniewnie minister.

Narodowy obiekt Zambii- Stadion Niepodległości, został kategorycznie odrzucony przez FIFA jako obiekt zdolny organizować mecze międzynarodowe. Ministerstwo sportu bagatelizowało sprawę i długo wzbraniało się przed rozpoczęciem remontu. Obecnie trwają prace nad trybuną główną, ale nie zakończą się na czas. Zambia pozostaje bez obiektu narodowego. Jedyną alternatywą jest Stadion Konkola, na którym w czerwcu zginęło 12 osób. Od tego czasu jednak jego stan nie uległ poprawie. Raport po tragedii nie zostawia suchej nitki na organizacji meczu. Za główną przyczynę stratowania kibiców władze uznały sprzedaż alkoholu wokół stadionu i w jego obrębie, brak kontroli przy wpuszczaniu fanów (trybuny były przepełnione) i zbyt słaba obstawę spotkania przez służby porządkowe.

Reklama