Ruch i Polonia zagrają na Śląskim, jeżeli wcześniej... kupią trawę!

źródło: Gazeta Wyborcza Katowice

Po decyzji Ekstraklasy SA, która nakazała klubom z Chorzowa i Bytomia wypełnić warunki umowy licencyjnej i pozostające do końca rundy jesiennej mecze rozegrać w roli gospodarza, na Śląskim pojawił się problem - kto zapłaci za trawę?

Reklama

Przypomnijmy, że zielony dywan, który cieszy oko na chorzowskim obiekcie, miał służyć piłkarzom tylko podczas sobotniego meczu Polska - Belgia. Właściwa murawa ma zostać wysiana na Śląskim dopiero wiosną. Właścicielem tak pożądanej teraz przez Ruch i Polonię trawy jest firma Zielona Architektura. - Zgodnie z umową nasza murawa ma być używana tylko w czasie meczu reprezentacji. Jeżeli mają się na niej odbyć kolejne spotkania, to ktoś będzie musiał za to zapłacić. Nie jesteśmy firmą charytatywną i nie zamierzamy robić Ruchowi i Polonii prezentów - mówi Marek Dutkiewicz, dyrektor przedsiębiorstwa.

By mieć trawę na własność, trzeba zapłacić 600 tys. zł, Zielona Architektura jest jednak gotowa obniżyć cenę do 450 tys. - Był pomysł, by trawę kupiła Polonia i potem przeniosła ją na własny stadion. Działacze klubu z Bytomia obawiają się jednak, że po serii rozegranych spotkań dostaną potem wybrakowany produkt. Zaproponowaliśmy też klubom, że po okresie zimowego użytkowania - jeżeli trawa nie będzie doszczętnie zniszczona - przewieziemy ją na naszą plantację, by przywrócić do życia. Jeżeli się uda, to potem sprzedamy murawę i kluby odzyskają pieniądze - dodaje Dutkiewicz.

Podczas wczorajszego spotkania strony nie osiągnęły porozumienia. Działacze obu klubów patrzą teraz na władze Chorzowa i Bytomia, bowiem same nie są w stanie sfinansować zakupu trawy. - Jestem dobrej myśli. Brakujące do końca rundy spotkania rozegramy na Śląskim - zapewnia jednak Mirosław Mosór, dyrektor Ruchu. Działacze niebieskich podjęli też decyzję, że przygotują boisko przy ulicy Cichej, tak by w piątek odbył się na nim mecz Pucharu Ekstraklasy z ŁKS-em Łódź. - Chyba że przyjdzie mróz i spadnie śnieg - wzdycha Mosór.

Reklama