Bydgoszcz: modernizacja Zawiszy to wydatek 71 milionów

źródło: Express Bydgoski

- Bieżnia na Zawiszy na razie budowana jest z dokładnością do milimetra - stwierdził z dumą kierownik budowy Zawiszy, Mirosław Wesołowski.

Reklama

Kto w ostatnim czasie przechodził lub przejeżdżał koło kompleksu sportowego CWZS Zawisza, zauważył wielki plac budowy. Taki widok mieszkańcy będą oglądali jeszcze do początku czerwca przyszłego roku. Wykonawca musi oddać obiekt do użytku do 10 czerwca 2008 roku, miesiąc przed mistrzostwami świata juniorów w lekkiej atletyce.

Buduje konsorcjum

Inwestycja realizowana jest w ekspresowym tempie. W maju 2007 roku miasto podpisało umowę z konsorcjum, w skład którego wchodzą trzy firmy: Budopol, Tamex, Fortuna Communicattion. Wartość robót wyceniono na kwotę - 71.349.722,65 złote. Budopol, który jest liderem projektu - realizuje prace za około 90 procent wartości kontraktu. Inwestycje sfinansuje miasto i Ministerstwo Sportu, które na razie zadeklarowało pomoc w wysokości 15 milionów złotych. Władze Bydgoszczy cały czas starają się o dofinansowanie inwestycji w wysokości 50 procent.

Miasto, aby zdążyć na czas i obniżyć koszty, przygotowało teren przed przekazaniem placu budowy. Zakład Robót Publicznych zlikwidował amfiteatr, wywiózł ziemię, zdemontował siedziska i wyciął drzewa. Koszt tych prac to dodatkowe 3 miliony złotych. Równocześnie trwa modernizacja krytej bieżni (wymiana okien, docieplenie, elewacja, remont wnętrza) na kwotę 2 milionów złotych, który również sfinansowano z budżet miasta.

- To będzie obiekt strategiczny dla polskiego sportu - mówi zastępca prezydenta miasta Lucyna Kojder-Szweda. - Podczas ostatniej wizyty z prezydentem Konstantym Dombrowiczem w Warszawie udało nam się załatwić u odchodzącej minister sportu Elżbiety Jakubiak dodatkowe 1.714.000 złotych na Zawiszę. Środki, które dzięki temu „uwolni” miasto z zadania, zainwestujemy w obiekty sportowe przy ul. Gdańskiej. Przejęty od wojska kompleks sportowy, to finansowa studnia bez dna. Dlatego każde dodatkowo pozyskane środki z Ministerstwa Sportu, o które cały czas zabiegamy, przeznaczymy na rozbudowę Zawiszy. To nie jest obiekt, który budujemy na jedne mistrzostwa świata juniorów w lekkiej atletyce, ale dla pokoleń, dla setek dzieci i młodzieży codziennie tam trenujących.

Wzrosną koszty

Po ostatniej wizycie delegatów technicznych IAAF okazało się, że na obiekcie muszą być wykonane dodatkowe prace m.in. pod kątem przekazu telewizyjnego. Na pewno koszt inwestycji wzrośnie.

W środę odwiedziliśmy plac budowy. Pomimo zimna i deszczu, prace przebiegają bez zakłóceń.

- Mamy wylane 85 procent żelbetów pod stadion i trybuny - mówi kierownik budowy Mirosław Wesołowski. - W poniedziałek i wtorek planujemy betonowanie ostatniego stropu czterokondygnacyjnego budynku, który będzie wbudowany pod trybunę B. Będą w nim się mieściły, m.in., sale konferencyjne, szatnie dla zawodników, restauracje, gabinety odnowy biologicznej. Do końca roku - jeśli pogoda pozwoli - chcemy oddać budynek w stanie surowym, aby na zimę „schować się” z pracami wykończeniowymi w środku.

- Obecnie na budowie pracuje między 150 a 200 osób. W szczytowym okresie od lipca do sierpnia było ich ponad 250. Dzięki sprzyjającej aurze, mamy kilka dni zapasu w stosunku do planowanego harmonogramu. W każdej chwili możemy je stracić jeśli przyjdą mrozy lub - tak jak to miało miejsce w tym tygodniu - śnieg z deszczem - dodaje.

Główną areną mistrzostw świata będzie bieżnia w kolorze niebieskim.

- Mamy już wylane dwie warstwy asfaltu, który pokryje 14 milimetrów tartanu. W tym tygodniu gościliśmy Niemca, przedstawiciela szwajcarskiej firmy Conica kładącej tartan. Za pomocą urządzenia laserowego i GPS w oparciu o gruby podręcznik przepisów Światowej Federacji Lekkiej Atletyki stwierdził, że skocznie, rzutnie i bieżnie wykonane są na razie z dokładnością do milimetra i spełniają wysokie wymagania związane z przyznaniem certyfikatu IAAF - podkreśla z dumą Mirosław Wesołowski.

Budowlańcy na Zawiszy podczas realizacji inwestycji trafiają na sytuacje wyjątkowe. Na przykład podczas wywożenia ziemi pod budowę trybun odnaleziono dwie bomby z okresu II wojny światowej.

Reklama