Ruszyła budowa stadionu w Lubinie

źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

W świetle fleszy i w obecności dziennikarzy rozpoczęła się przebudowa stadionu Zagłębia Lubin - do końca roku powinna zniknąć część starych trybun. Nowy obiekt pomieści 16.300 kibiców i ma być gotowy do końca 2009 roku

Reklama

Stadion w Lubinie będzie supernowoczesny. Ma spełniać wymogi UEFA dla obiektów dopuszczanych do rozgrywek Ligi Mistrzów. Będzie w całości zadaszony, a trybuny staną blisko linii bocznych boiska. Znikną jupitery, a nowe oświetlenie zostanie zainstalowane na dachu. Projekt zakłada przesunięcie boiska o 20 metrów. Trybuny mają wznosić się 1,5 metra nad poziomem boiska, a między siedziskami będzie 60-centymetrowa przestrzeń - co pozwoli na duży komfort oglądania widowisk.

Znikną też siatki zabezpieczające, oddzielające widownię od boiska. Dla specjalnych gości i dziennikarzy projektanci przewidzieli w sumie 700 miejsc. Reporterzy będą też mieli do dyspozycji nowoczesne centrum prasowe. Powstaną dwa studia do prowadzenia relacji telewizyjnych. Także inni dziennikarze będą pracować w specjalnym przeszklonym studiu lub na trybunie, gdzie znajdą się pulpity i miejsca dla komentatorów telewizyjnych oraz radiowych.

Ze starego stadionu pozostanie klubowy budynek i część wału ziemnego, na którym dzisiaj znajdują się trybuny. Zupełnie zniknie tylko wschodnia część wału (na której mieści się trybuna odkryta). Przeciwległa pozostanie, ale zostanie przykryta posianą trawą. Obiekt ma stworzyć niepowtarzalny zespół architektoniczny, przypominający rozwiązania zastosowane na stadionie w Lipsku.

Do końca roku ma zostać przygotowany plac budowy pierwszej części trybun (około 65 proc. całości nowej widowni). W tym czasie kibice będą oglądać mecze z pozostałej starej widowni (może tam wejść według szacunków około 8 tys. kibiców). Potem nastąpi "przesiadka" na gotowe już nowe trybuny i zostanie dokończona ich budowa. Koniec inwestycji przewidywany jest na grudzień 2009 roku, ale nawet pewne opóźnienia pozwolą najprawdopodobniej rozegrać mecze rundy wiosennej sezonu 2009/2010 na gotowym stadionie.

Tym samym skończy się trwająca już od kilku lat batalia o przebudowę beznadziejnego obiektu, na którym obecnie gra Zagłębie. Stadion w Lubinie powstał w połowie lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Dziś jest kompletnie niefunkcjonalny i przez ostatnie lata był zmorą nie tylko kibiców, ale i władz klubu, bo długo znajdował się na indeksie PZPN. Grano tam tylko dlatego, że związek przez palce patrzył na wymogi licencyjne i pozwalał na warunkowe rozgrywanie spotkań ligowych. Warunki Zagłębie spełniało (instalacja krzesełek, sztucznego oświetlenia, podgrzewanej murawy, a wreszcie prowizorycznego zadaszenia), ale w niewielkim stopniu poprawiało to komfort oglądania meczów. A po instalacji zadaszenia wręcz go utrudniło.

Projekt, który zostanie zrealizowany w Lubinie, jest drugą koncepcją przebudowy obiektu. Według pierwszej, powstałej w czasach, gdy klubem kierował Jerzy Fiutowski, przewidywano wybudowanie także hali widowiskowo-sportowej, ale pomysł ten, jak zresztą cały ówczesny projekt, został zaniechany. Hala ma powstać w innym miejscy Lubina, a budowa zacznie się od przyszłego roku. Rządzącej w tym czasie w KGHM Polska Miedź lewicy zabrakło determinacji i szumne deklaracje o rozpoczęciu inwestycji pozostały jedynie zapowiedziami.

Zagłębie podpisało już umowę z konsorcjum PebeKa-Hochtief i wiadomo, że inwestycja ruszy. Jest mało prawdopodobne, aby nowe władze KGHM (a takie zostaną powołane po wyborach, jeśli PiS nie stworzy nowego rządu) odstąpiły od tego przedsięwzięcia. Zagrożony mógłby być natomiast plan wybudowania obok stadionu całego zaplecza hotelowego i treningowego. To ma być bowiem odrębna inwestycja. Całość kosztów przebudowy stadionu poniesie KGHM. Są one szacowane na 100 mln złotych.

Reklama