Szczecin: ekipa Ptaka bez licencji

źródło: Gazeta Wyborcza Szczecin

Komisja Odwoławcza PZPN ds. Licencji Klubowych odrzuciła wniosek Pogoni SSA (należącej do Antoniego Ptaka) o pozwolenie na grę w II lidze. Zespół Ptaka chciał grać w Stargardzie, ale PZPN nie zaakceptował tego pomysłu

Reklama

Czy to już koniec całego zamieszania? Wydaje się, że tak, choć prezes Pogoni SSA Jan Miedziak zaraz po ogłoszeniu decyzji nie chciał złożyć broni. - Nie znam jeszcze oficjalnych przyczyn - stwierdził dla Polskiej Agencji Prasowej. - Wiem, że były problemy ze stadionem w Stargardzie na którym mieliśmy grać. Chodziło m.in. o dziurawy płot i zwietrzałe tynki, które mogliby wykorzystać pseudokibice. Usterki usunęlibyśmy przed rozpoczęciem rozgrywek. Nie wiem dlaczego w stosunku do Pogoni Komisja była aż tak skrupulatna.

Miedziak liczył, że decyzja Komisji Odwoławczej nie jest ostateczna. Sygnalizował, że skoro nie Stargard, to może jednak zespół będzie grał w Szczecinie. W ostatnich dniach były prowadzone rozmowy Ptaka z miastem. Strony miały się zbliżać do porozumienia (według Miedziaka Ptak mógł zarobić na odstąpieniu miejsca w II lidze ok. 200 tys. euro), ale wstrzymywano się z ostatecznymi rozstrzygnięciami do poniedziałkowych decyzji Komisji. Ta była wczoraj bardzo pobłażliwa. Ruch Chorzów i Polonia Bytom otrzymały licencje na występy w I lidze, a osiem z dziewięciu klubów na grę w II lidze. Jedna odmowa dotyczyła Pogoni Ptaka.

- I jest to decyzja ostateczna - zakomunikował Zbigniew Koźmiński, rzecznik prasowy PZPN. - Nie ma już możliwości odwołania. Jeśli Ptak chciał się dogadać z zarządem Szczecina, mógł to zrobić wcześniej. Widać nikomu na tym nie zależało. Szkoda, bo takie miasto i kibice bez dużej piłki to wstyd i żal.

więcej w Gazecie Wyborczej

Reklama