Szczecin: Big Brother 2 na Twardowskiego

źródło: Gazeta Wyborcza Szczecin

Obiekt zbudowany z kontenerów wraca na Stadion Miejski przy ul. Twardowskiego. Znajdą się w nim szatnie dla piłkarzy, gabinet odnowy biologicznej, sauna oraz pomieszczenia socjalne dla pracowników MOSRiR-u. Inwestycję o wartości ok. 900 tysięcy sfinansowało miasto.

Reklama

Nie jest to ten sam budynek, który pojawił się na Pogoni za czasów Sabriego Bekdasa, ale skojarzenia z tamtą konstrukcją - nazwaną przez samych piłkarzy Big Brother'em - są nieprzypadkowe. Kilkanaście połączonych białych kontenerów stanie w tym samym miejscu. Trudno ten "gmach" (tym razem konstrukcja będzie jedynie parterowa) nazwać ozdobą stadionu, ale z pewnością jest on funkcjonalny i... bardzo potrzebna. Nie tylko zawodnicy z pierwszego zespołu Pogoni oraz klubowi działacze, ale także opiekunowie drużyn młodzieżowych od lat przecież narzekają na brak odpowiedniego zaplecza na stadionie. Teraz sytuacja ma się poprawić. W budynku znajdą się przestronne szatnie, pomieszczenia odnowy biologicznej oraz zaplecze socjalne.

- Inwestycja była niezbędna, jeśli weźmiemy pod uwagę stan wcześniej użytkowanych pomieszczeń, np. po dawnej pływalni Pogoni oraz ilość drużyn korzystających ze Stadionu Miejskiego - mówi Edyta Zart, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu Rekreacji i Rehabilitacji, który jest właścicielem sportowego kompleksu. - Niezależnie od tego, w jakiej klasie rozgrywkowej występować będzie seniorka drużyna Pogoni, szatnie i całe zaplecze powinno dobrze służyć sportowcom. Zostanie ono oddane do użytku na przełomie lipca i sierpnia, a wtedy już będzie wiadomo, jaka jest sytuacja klubu. Stworzymy stosowny grafik korzystania z obiektu.

Czarne chmury od kilku miesięcy zbierające się nad Pogonią i ciężkie deszczowe chmury nad stadionem na szczęście nie mają wpływu na przebieg i jakość prac. Prowadzi je firma "Kontener" z Płocka, specjalizująca się tego typu konstrukcjach. To ona siedem lat temu wykonała w Szczecinie podobny obiekt, na zlecenie tureckiego inwestora Sabriego Bekdasa. Wtedy jednak został on dość szybko zdemontowany, gdy Bekdas zrezygnował z piłkarskiego biznesu w Szczecinie.

- Teraz inwestorem jest miasto i sytuacja sprzed lat nie może się powtórzyć. Zaplecze, które właśnie powstaje, jest częścią Stadionu Miejskiego - wyjaśnia Edyta Zart. - To naprawdę przemyślana inwestycja. Po pierwsze - uzyskujemy odpowiedni standard, po drugie - mamy możliwość przeniesienia obiektu w inne miejsce, odpowiednio do potrzeb.

Reklama