Kielce: trawa najpiękniejsza w Europie?

źródło: Gazeta Wyborcza Kielce

Prezydent Wojciech Lubawski na sesji rady miejskiej o trawie na stadionie piłkarskim: "Tamten rok był rokiem trudności. Ale teraz mamy to za sobą i mogę powiedzieć, że mamy teraz najlepszą, najpiękniejsza trawę w Europie. I mam nadzieję, że problem nie wróci".

Reklama

O jakim problemie mówił prezydent Kielc? Pewnie każdy, kto choć trochę interesuje się sportem, wie. Mówił o problemie z murawą na kieleckim stadionie. Wybudowany za 48 mln zł obiekt miał jedną wadę - trawa za nic nie chciała się na nim przyjąć.

Za pierwszym razem po posianiu wyschła. Druga, sprowadzona w rolkach z Holandii, ponoć nie zdzierżyła częstego tratowania przez piłkarzy i też postanowiła wyschnąć. Po ekspertyzach w SGGW w Warszawie zapadła decyzja o położeniu kolejnej murawy. Tym razem pochodziła ona ze Słowacji, a więc z kraju o zbliżonych warunkach klimatycznych. Trawa jest regularnie badana przez Stację Chemiczno-Rolniczą w Kielcach, a także przez Katedrę Łąkarstwa Akademii Rolniczej w Krakowie. Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji, właściciel stadionu, kupił też szereg urządzeń do pielęgnacji murawy.

- Ona dzięki temu nie wygląda fantastycznie. Ona jest wprost rewelacyjna - zachwala płytę Jacek Domoradzki, kierownik obiektów sportowych przy ul. Ściegiennego. I faktycznie, sami widzieliśmy - murawa prezentuje się świetnie. Domoradzki zdradził nam, jak to osiągnięto. Od lutego trawa jest regularnie nawożona, podlewa się ją tylko w cieniu, regularnie jest przycinana i napowietrzana.

Niewykluczone, że wpływ na doskonałą kondycję murawy ma to, że w ostatnich tygodniach zawodnicy mieli przerwę w rozgrywkach i nie miał jej kto niszczyć. Ale Domoradzki zapewnia, że trawa urody nie straci. - Określiliśmy tak liczbę treningów i meczów, by murawa utrzymała doskonałą kondycję.

Reklama