Baltic Arena: Problemy z budową stadionu

źródło: onet.pl / Dziennik

Przygotowania Gdańska do Euro 2012 mają na razie charakter jedynie teoretyczny. Dopiero wczoraj odbyło się pierwsze posiedzenie powołanego przez wicewojewodę pomorskiego Piotra Karczewskiego, Pomorskiego Komitetu Organizacyjnego - informuje „Dziennik”.

Reklama

Ale zamiast zakasać rękawy i wziąć się do roboty członkowie komitetu woleli się kłócić. Na spotkanie przybyli m.in wicemarszałek Senatu Maciej Płażyński, poseł Jacek Kurski, prezydent Gdańska Paweł Adamowicz oraz marszałek województwa pomorskiego Jan Kozłowski.

W ogniu słownych przepychanek polityków pominięto najważniejszy problem, którym jest budowa stadionu Baltic Arena.

- Sprawa stadionu spędza mi cały czas sen z powiek. Na razie nie wiemy, ile pieniędzy będzie musiał wyłożyć Gdańsk na budowę Baltic Areny. Jak się dowiemy, ogłosimy przetarg. I będzie to obiekt na 44 tysiące widzów, a nie na 35 tys. jak chciałby minister Tomasz Lipiec. Rozmowy z działkowcami w Letnicy idą w dobrą stronę. Już w zeszłym roku podpisaliśmy odpowiednie porozumienia, a w ciągu najbliższych miesięcy rozpoczniemy wypłatę odszkodowań dla właścicieli tych terenów - mówi Adamowicz.

Więcej w "Dzienniku"

Reklama