Trawa przy Ściegiennego gotowa. Będą jeszcze dodatkowe krzesełka

źródło: gazeta.pl

Hodowana na Słowacji trawa leży już na stadionie piłkarskim przy ul. Ściegiennego w Kielcach. - Do końca tygodnia potrwają jeszcze prace wykończeniowo-pielęgnacyjne - informuje Wojciech Dębski, dyrektor MOSiR.

Reklama

Piłkarze nie pojawią się tam jednak szybko. - Wszystko powinno być przygotowane do korzystania na koniec lutego. Filozofia boisk reprezentacyjnych, a takie jest w Kielcach, powinna być taka, że są to salony, z których korzysta się od święta. Musimy w tej sprawie szybko porozumieć się z Koroną. Każdy wykonawca, nie tylko Zielona Architektura, zaleca, żeby nie było to więcej niż pięć godzin w tygodniu. Mecz to połowa tego czasu, trening drugie tyle - dodaje Dębski.

Kielecki pierwszoligowiec najprawdopodobniej będzie więc miał ograniczoną ilość zajęć na głównej płycie stadionu. - Byłoby to dla nas duże ograniczenie. Rozumiem zasady gwarancji murawy, ale jeśli będziemy musieli mniej trenować, siądziemy do rozmów o obniżeniu kosztów dzierżawy obiektu - stwierdził Wiesław Tkaczuk, prezes Kolportera Korony. Miesięcznie klub płaci za teraz miastu 92 tys. zł.

Kielecki obiekt wraca do swojej pierwotnej liczby miejsc - 15 750. Na stałe ponownie montowane są krzesełka w sektorze gości i strefie buforowej. - Mający ładną bryłę stadion został tą decyzją oszpecony. Niezależnie od dywagacji na temat zapędów chuliganów wypełniamy tę lukę - mówi Dębski. 28 marca w Kielcach reprezentacja Polski zagra pojedynek eliminacji mistrzostw Europy - przed tym meczem ok. 1200 krzesełek wróci na swoje miejsce.

Reklama