Co nas jeszcze czeka w walce o Euro 2012

źródło: Gazeta Wyborcza

Dziś spotkanie władz Poznania ze sztabem projektu ds. Euro 2012. Będzie rozmowa o kolejnych krokach, które musi wykonać nasze miasto. Ale już wiadomo: najważniejsze będą lipcowe piłkarskie Mistrzostwa Europy do lat 19.

Reklama

Podczas wczorajszej sesji prezydent Ryszard Grobelny oficjalnie poinformował radnych, że Poznań w poniedziałek znalazł się w gronie czterech miast wytypowanych do organizacji piłkarskich Mistrzostw Europy w 2012 r. I to na pierwszym miejscu.

Ale nie możemy spocząć na laurach. Czeka nas sporo pracy i to już od dziś.

  • 26 kwietnia: spotkanie władz Poznania ze sztabem ds. projektu Euro 2012. Dowiemy się, co jeszcze musimy zrobić.
  • do 31 maja: wszelkie życzenia sztabu ds. Euro 2012 muszą być spełnione. - Będzie wtedy składany wniosek Polski i Ukrainy do UEFA dotyczący organizacji imprezy - mówi wiceprezydent Maciej Frankiewicz.
  • lipiec: Poznań musi stanąć na rzęsach, by jak najlepiej zorganizować piłkarskie Mistrzostwa Europy do lat 19. Mimo opóźnień z modernizacją stadionu przy ul. Bułgarskiej władze miasta zapewniają, że będzie gotowa cała czwarta trybuna i pierwsza kondygnacja drugiej. To powinno wystarczyć, by przygotować i przeprowadzić mistrzostwa. Pozostała część drugiej trybuny ma być zrobiona jesienią tego roku. Na lipcowe mistrzostwa do lat 19 zjadą do Poznania przedstawiciele Europejskiej Federacji UEFA: od tego, jak zaprezentuje się podczas piłkarskiej imprezy Poznań, może zależeć powodzenie całej polsko-ukraińskiej kandydatury. - Drużyny, które przyjadą, muszą czuć, że w Poznaniu jest dobra atmosfera dla sportu, dla piłki nożnej - mówi Frankiewicz. - Musimy zadbać latem o to, by stadion był wypełniony widzami. Z kolei tym zawodnikom i kibicom, którzy do nas przyjadą, powinniśmy pokazać, że Poznań to miasto przyjaznych i otwartych ludzi.
  • wrzesień: wizytacja UEFA. Miasto musi pokazać precyzyjne plany. Przedstawiciele UEFA będą porównywać wcześniej przygotowane przez miasto materiały z tym, co dzieje się w rzeczywistości. - Czyli np. czy powstają hotele, o których zapewnialiśmy, że będą [chodzi m.in. o Sheraton i Radisson - przyp. red.], czy poszerzana jest droga na lotnisko - wylicza prezydent Frankiewicz.
  • 8 grudnia: wielkie emocje. Tego dnia ma zapaść ostateczna decyzja o tym, kto będzie gospodarzem Euro 2012. Wspólna kandydatura Polski i Ukrainy walczy z Włochami oraz z połączonymi siłami Węgier i Chorwacji. Do tego czasu potrzeba nam też sporo entuzjazmu, bo i stosunkowi mieszkańców do sportu i piłki nożnej będą się przyglądać przedstawiciele UEFA.

Tymczasem wczoraj podczas sesji radny SLD Tadeusz Jarmołowicz dopytywał o problemy związane z modernizacją stadionu. - Może nie powinienem o tym mówić, skoro Poznań okazał się najlepszy w drodze do organizacji Euro 2012, ale jednak radni nie wiedzą, jak i czy w ogóle kontrolowane są wydatki na ten cel - mówił.

Reklama