Hiszpania: Zdjęcia z pierwszych rzędów Camp Nou obiegają internet. Kibice skarżą się na widoczność
źródło: Stadiony.net; autor: Paulina Skóra
Zdjęcia z Camp Nou wywołują falę dyskusji, a uwagę kibiców przyciągają nie same trybuny, lecz to, czego z nich nie widać. Problem widoczności wraca mimo modernizacji stadionu. Czy to błąd projektowy, czy efekt kompromisów?
Reklama
Problemy z widocznością w pierwszych rzędach Camp Nou
Kibice zasiadający w dolnych sektorach Camp Nou skarżą się, że nie widzą linii bramkowej, a czasami nawet fragmentów słupków. W praktyce oznacza to, że w kluczowych momentach meczu – takich jak strzały czy rzuty karne – część widowni nie jest w stanie śledzić przebiegu akcji.
Na ograniczoną widoczność wpływa kilka czynników jednocześnie: zbyt małe nachylenie trybun, niewłaściwa geometria pierwszych rzędów oraz obecność reklam statycznych w pobliżu boiska. W efekcie problem dotyczy nawet kilkunastu pierwszych rzędów, co w nowoczesnym stadionie tej klasy jest sytuacją trudną do zaakceptowania.
Istotnym czynnikiem pogarszającym komfort oglądania meczu jest również obecność tzw. reklamy telewizyjnej
ustawionej za bramkami. Element ten, choć ważny z punktu widzenia przychodów marketingowych, zasłania dolne fragmenty boiska i linię bramkową. W przeszłości problem ten był już częściowo rozwiązywany poprzez odsunięcie reklam dalej od linii końcowej. Przykłady z wcześniejszych lat pokazują, że nawet niewielka zmiana ich położenia może znacząco poprawić widoczność dla kibiców.
Tweet Mr Wills https://x.com/mrwills96/status/2034948206954512455
— Mr Wills (@MrWills96) June 14, 2026
Błędy w projekcie modernizacji Camp Nou i brak poprawy isoptyki
Jednym z kluczowych aspektów projektowania stadionów jest tzw. izoptyka, czyli zapewnienie każdemu widzowi niezakłóconej linii widzenia. W przypadku modernizacji Camp Nou problem ten nie został w pełni rozwiązany.
Pierwotny projekt przygotowany przez japońskie biuro Nikken Sekkei zakładał zwiększenie nachylenia dolnych trybun, co poprawiłoby widoczność kosztem liczby miejsc w tylnej części sektora. Jednak po zmianach wprowadzonych przez władze klubu zdecydowano się zachować dotychczasową geometrię, co – jak się okazuje – utrwaliło istniejące mankamenty.
© Dani Pardo "Cosas cotidianas" | Kibice z pierwszych rzędów Camp Nou skarżą się na ograniczoną widoczność boiska, wynikającą m.in. z geometrii trybun i ustawienia reklam za bramkami.
Możliwe rozwiązania problemów na Camp Nou
Problemy z widocznością nie są nowością w historii stadionu. Już w pierwotnej wersji obiektu z 1957 roku dolne trybuny oferowały gorsze warunki obserwacji niż wyższe poziomy.
Pewną poprawę przyniosła modernizacja z 1994 roku, kiedy murawę obniżono o około 2,5 metra. Dzięki temu kąty widzenia uległy poprawie, jednak nie rozwiązano problemu całkowicie. Obecna przebudowa była więc szansą na definitywne wyeliminowanie tego mankamentu, co – zdaniem wielu obserwatorów – nie zostało osiągnięte.
Jednym z najprostszych rozwiązań byłoby całkowite usunięcie reklam zza bramek, jednak wiązałoby się to z utratą istotnych wpływów finansowych. Bardziej realistyczną opcją wydaje się ich przesunięcie jak najbliżej trybun, aby zwiększyć pole widzenia. Innym rozwiązaniem mogłaby być ograniczona sprzedaż miejsc w najniższych rzędach lub ich przeznaczenie na inne funkcje, co już częściowo ma miejsce w niektórych sektorach. Jednak takie działania nie rozwiązują problemu systemowo, a jedynie minimalizują jego skutki.
Reklama
Stadiony