USA: Decydujące tygodnie dla Chicago Bears – legislacyjny wyścig o stadion
źródło: Stadiony.net; autor: Paulina Skóra
Najbliższe tygodnie mogą zdecydować o przyszłości Chicago Bears. Illinois negocjuje warunki budowy nowego stadionu, podczas gdy Indiana przedstawia gotową alternatywę i wywiera coraz większą presję. Stawką jest lokalizacja obiektu oraz długofalowa pozycja klubu w regionie.
Reklama
Stadion w Arlington Heights i publiczne finansowanie infrastruktury
Planowany stadion w Arlington Heights nie jest postrzegany wyłącznie jako nowy dom Chicago Bears, lecz jako katalizator szeroko zakrojonej transformacji urbanistycznej. Teren dawnego toru Arlington International Racecourse, liczący ponad 300 akrów, daje możliwość stworzenia całego kompleksu obejmującego stadion NFL, przestrzenie komercyjne, hotele, biura oraz infrastrukturę rozrywkową. Dla władz Illinois oznacza to szansę na wygenerowanie nowych miejsc pracy i długofalowych wpływów podatkowych, które miałyby zrównoważyć koszty inwestycji infrastrukturalnych.
Jednym z najważniejszych tematów rozmów pomiędzy przedstawicielami rządu stanowego a władz Arlington Heights pozostaje zakres publicznego wsparcia dla infrastruktury towarzyszącej stadionowi. Stan Illinois rozważa finansowanie dróg, węzłów komunikacyjnych oraz sieci technicznych, które umożliwią obsługę dziesiątek tysięcy kibiców podczas meczów i dużych wydarzeń. Gubernator JB Pritzker konsekwentnie podkreśla, że takie wsparcie nie stanowi subsydiowania prywatnego stadionu, lecz wpisuje się w standardowe mechanizmy rozwoju gospodarczego stosowane wobec dużych inwestycji w całym stanie.
Chicago Bears i długoterminowa stabilność podatkowa stadionu
Kluczowym warunkiem ze strony klubu jest wprowadzenie mechanizmu PILOT (Payment In Lieu Of Taxes), czyli specjalnego rozwiązania podatkowego polegającego na zastąpieniu standardowego podatku od nieruchomości indywidualnie negocjowaną, stałą opłatą ustalaną pomiędzy inwestorem a władzami lokalnymi. W praktyce PILOT daje Chicago Bears możliwość przewidywalnego określenia obciążeń podatkowych na wiele lat do przodu, niezależnie od zmian wyceny nieruchomości czy stawek podatkowych.
© MANICA | Stan Illinois rozważa finansowanie dróg, węzłów komunikacyjnych oraz sieci technicznych, które umożliwią obsługę dziesiątek tysięcy kibiców podczas meczów i dużych wydarzeń.
Prezes klubu Kevin Warren wielokrotnie podkreślał, że bez takiej pewności podatkowej
nie da się uruchomić inwestycji stadionowej o skali liczonej w miliardach dolarów. Dla stanu Illinois oznacza to konieczność znalezienia równowagi pomiędzy zapewnieniem atrakcyjnych warunków dla inwestora a silnym politycznym naciskiem na ochronę podatników i uniknięcie zarzutów o uprzywilejowanie prywatnej franczyzy NFL.
Po stronie Illinois pojawia się jednak silny nacisk na zabezpieczenie interesu publicznego. Politycy chcą uniknąć sytuacji, w której podatnicy ponoszą nieproporcjonalne koszty utrzymania prywatnego obiektu sportowego. Stąd rozmowy dotyczą nie tylko samej wysokości podatków, ale również mechanizmów kontroli i zapisów gwarantujących, że ewentualne ulgi nie przerodzą się w długofalowe obciążenie budżetu stanowego.
Budowa stadionu Chicago Bears finansowana bez pieniędzy publicznych
Istotnym elementem kompromisu jest deklaracja Bears o pełnym sfinansowaniu budowy stadionu ze środków własnych. Klub podkreśla, że nie oczekuje dotacji na sam obiekt sportowy, co ma odróżniać projekt Arlington Heights od wielu kontrowersyjnych inwestycji stadionowych w USA. Dla gubernatora Pritzkera jest to warunek absolutnie kluczowy, zwłaszcza w kontekście wciąż spłacanych zobowiązań po modernizacji Soldier Field oraz wcześniejszych inwestycji sportowych w Chicago.
Pojemność stadionu w Arlington Heights i jego społeczny wymiar
Choć szczegóły techniczne nie zostały jeszcze ujawnione, nowy stadion Chicago Bears w Arlington Heights ma być obiektem o dużej pojemności, zdolnym do organizacji nie tylko meczów NFL, ale również koncertów, wydarzeń międzynarodowych i imprez masowych. W rozmowach pojawia się także kwestia dachu, który mógłby umożliwić całoroczne wykorzystanie stadionu. Dla regionu oznaczałoby to wzrost atrakcyjności turystycznej i możliwość przyciągania wydarzeń o skali krajowej i globalnej.
Równolegle do rozmów o pojemności stadionu toczy się debata o jego dostępności dla kibiców. Ustawodawcy domagają się zapisów gwarantujących, że ceny biletów na mecze Chicago Bears oraz inne wydarzenia nie wykluczą przeciętnych rodzin. Ten aspekt negocjacji zyskał szczególne znaczenie, ponieważ nowoczesne stadiony NFL coraz częściej kojarzone są z rosnącymi kosztami uczestnictwa w wydarzeniach sportowych.
© MANICA | Klub Chicago Bears podkreśla, że nie oczekuje dotacji na sam obiekt sportowy, co ma odróżniać projekt Arlington Heights od wielu kontrowersyjnych inwestycji stadionowych w USA.
Indiana i potencjalny stadion w Hammond jako czynnik presji
W tle przeciągających się i coraz bardziej jałowych rozmów dotyczących Arlington Heights coraz wyraźniej rysuje się alternatywa, którą władze Illinois jeszcze niedawno traktowały głównie jako element negocjacyjnej gry. Indiana, działając szybko i bez politycznych wahań, stworzyła dla Chicago Bears ofertę kompletną, spójną i – co kluczowe – natychmiast wykonalną. Przyjęte w trybie ekspresowym przepisy umożliwiają powołanie specjalnego organu – Northwest Indiana Stadium Authority – który przejąłby na siebie ciężar wykupu gruntów, finansowania budowy stadionu oraz emisji długoterminowych obligacji. W praktyce oznacza to dla Bears model rent-to-own
, w którym klub nie musi wykładać miliardów dolarów na starcie, a jednocześnie zachowuje realną perspektywę pełnej kontroli nad obiektem w przyszłości.
Hammond, wskazywany jako jedna z najbardziej prawdopodobnych lokalizacji, ma dla Bears znaczenie strategiczne. Położenie tuż przy granicy z Illinois sprawia, że ewentualna przeprowadzka nie oznaczałaby zerwania z rynkiem chicagowskim ani utraty tożsamości osadzonej w regionie. To wciąż Chicagoland – ten sam zasięg telewizyjny, ta sama baza kibiców, te same szlaki komunikacyjne. Dla klubu to zasadnicza różnica w porównaniu z wizją radykalnej relokacji, a dla Indiany argument pozwalający przekonywać, że nie chodzi o podbieranie
drużyny, lecz o zaoferowanie jej lepszych warunków rozwoju.
Kontrast z Arlington Heights jest uderzający. W Illinois projekt grzęźnie w sporach o finansowanie infrastruktury i przede wszystkim w kwestii podatku od nieruchomości, który w przypadku dawnego toru Arlington Park mógłby sięgać nawet 100–200 mln $ rocznie – kwoty rażąco wyższej niż w przypadku innych stadionów NFL w kraju. Stan Illinois, skoncentrowany na innych priorytetach budżetowych, nie wysyła sygnałów pilności, podczas gdy Indiana demonstruje dokładnie odwrotną postawę: ponadpartyjne poparcie, jasną ścieżkę legislacyjną i gotowość do zamknięcia rozmów w ciągu tygodni, a nie lat.
Decydujące tygodnie dla przyszłości Chicago Bears
To właśnie ta determinacja czyni ofertę Indiany realnym narzędziem nacisku. Bears wciąż deklarują, że preferują Arlington Heights i chcieliby pozostać dumą Illinois, jednak cierpliwość klubu wyraźnie się kończy. Publiczne sygnały o gotowości do wyboru Northwest Indiana, jeśli Illinois znów poprosi o więcej czasu
, brzmią jak ultimatum, a nie taktyczna zagrywka. Indiana kusi nie tylko pieniędzmi, ale przewidywalnością i sprawczością – obietnicą, że tym razem projekt stadionowy nie ugrzęźnie w politycznym klinczu. W tym sensie Hammond i cały północno-zachodni region stanu stały się czymś więcej niż planem B: są lustrem, w którym Arlington Heights i władze Illinois muszą zobaczyć konsekwencje dalszej zwłoki.
Zbliżający się koniec sesji legislacyjnej w Indianie sprawia, że presja czasu staje się jednym z kluczowych czynników całego procesu. Gubernator JB Pritzker otwarcie przyznaje, że nie traktuje gróźb przeprowadzki Bears jako elementu gry negocjacyjnej, lecz jako realne zagrożenie. Najbliższe tygodnie mogą więc przesądzić nie tylko o lokalizacji nowego stadionu, ale także o sportowej tożsamości Illinois na kolejne pokolenia.
Reklama
Stadiony