Łódź: Nawet 35 000 krzesełek na stadionie Widzewa? Dobrzycki ma wielkie plany
źródło: Stadiony.net; autor: Paulina Skóra
Stadion Widzewa Łódź coraz częściej postrzegany jest jako ograniczenie, a nie atut klubu. Właściciel otwarcie mówi o potrzebie zmian i długofalowej wizji rozwoju obiektu, która miałaby odpowiedzieć na rosnące ambicje sportowe i frekwencyjne.
Reklama
Stadion Widzewa Łódź nie spełnia ambicji klubu
Robert Dobrzycki, właściciel klubu, wprost przyznaje, że obecny stadion Widzewa, mimo świetnej atmosfery i wysokiej frekwencji, stał się barierą rozwojową. Pojemność na poziomie około 18 000 miejsc powoduje, że popyt znacząco przewyższa podaż, co ogranicza wpływy meczowe oraz możliwości dalszej komercjalizacji obiektu.
Właśnie w odpowiedzi na te problemy klub zainicjował formalne działania. Jeszcze w 2025 roku podpisano umowę na przygotowanie studium wykonalności oraz dokumentacji projektowej, która ma wskazać, w jakim zakresie możliwa jest rozbudowa stadionu w obecnej lokalizacji. Jak zaznacza właściciel, to pierwszy, ale niezbędny krok, by przejść od deklaracji do konkretów.
JSK Architekci zaprojektują rozbudowę stadionu Widzewa Łódź
Za przygotowanie koncepcji odpowiada pracownia JSK Architekci, mająca doświadczenie w realizacji największych stadionów w Polsce. Wybór tego zespołu nie jest przypadkowy — klub chce mieć pewność, że projekt będzie spełniał zarówno wymogi sportowe, jak i urbanistyczne.
Jednym z najważniejszych założeń, o których wspominał Dobrzycki, jest znaczące zwiększenie pojemności stadionu. W podstawowym wariancie mówi się o wzroście liczby miejsc o około 10 000, co pozwoliłoby zbliżyć się do granicy 28 000 widzów. Najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem jest nadbudowa jednej z istniejących trybun. Dobrzycki podkreślał, że lokalizacja przy al. Piłsudskiego ma ogromną wartość symboliczną i funkcjonalną dla klubu oraz miasta.
Właściciel Widzewa nie ukrywa jednak, że projekt będzie trudny do zrealizowania. Stadion znajduje się w gęstej zabudowie, w sąsiedztwie torów kolejowych i osiedli mieszkaniowych. Każda modernizacja musi uwzględniać przepisy dotyczące bezpieczeństwa i komunikacji, co znacząco komplikuje proces projektowy. Dodatkowym wyzwaniem jest brak miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Zanim inwestycja ruszy, konieczne będzie uzyskanie decyzji o warunkach zabudowy, co — jak zaznaczał Dobrzycki — wymaga czasu i współpracy z miastem.
Ambicje właściciela Widzewa wykraczają poza jeden etap modernizacji
W wypowiedziach Roberta Dobrzyckiego pojawia się również szerszy kontekst. Stadion ma być elementem większej strategii rozwoju klubu, a nie jednorazową inwestycją. W dłuższej perspektywie nie wyklucza się kolejnych etapów rozbudowy, jeśli frekwencja i pozycja sportowa Widzewa będą rosły. Jak poinformował Roman Kołtoń na kanale Meczyki.pl, w długofalowej perspektywie rozważany jest wariant, w którym nowy stadion Widzewa Łódź mógłby pomieścić nawet około 35 000 kibiców.
Dla nowego właściciela stadion to nie tylko infrastruktura, ale narzędzie budowy silnej marki sportowej. Większa pojemność, nowoczesne zaplecze i lepsza oferta dla kibiców mają przełożyć się na stabilność finansową i ambicje sportowe. Jak wynika ze słów Dobrzyckiego, Widzew chce planować na lata — a stadion jest jednym z kluczowych elementów tej układanki.
Reklama
Stadiony
©
©