Bukareszt: Ostatnie dni bezdomności Steauy

źródło: własne [MK]; autor: michał

Bukareszt: Ostatnie dni bezdomności Steauy Budowa tego stadionu zbiegła się z wojną tożsamościową między „dwiema Steauami” i do dziś oba kluby są przeświadczone, że będą grać na nowej arenie. Ale czy tak faktycznie będzie?

BOOST 10.00: KIBIC ANGLII BEZ KOSZULKI Koniec promocji: 2026-06-17 22:00

Od miesięcy nowy stadion Steauy Bukareszt stoi gotowy, ale nieotwarty. Teraz mamy już potwierdzenie, że prawdziwe są czerwcowe informacje o wyznaczeniu daty otwarcia: 7 lipca przeciwko siebie staną piłkarze Steauy i OFK Belgrad. To hołd dla historii starego Stadionu Ghencea, który również otwarto towarzyskim meczem z OFK. Według wszystkich wskazań na spotkanie będzie mogło wejść ok. 50% pojemności, tj. ponad 15 000 widzów.

Ostatnimi pracami do wykonania było zagospodarowanie „martwego” placu o powierzchni 9300 m2 pomiędzy stadionem a linią tramwajową 41, na północ od obiektu. Tamtędy na stadion ma docierać ogromna większość kibiców, stąd konieczne było przygotowanie promenady. W tym celu ratusz Bukaresztu przekazał teren dzielnicy, a ta wyznaczyła alejki i opłaciła małą architekturę – ławeczki, kwietniki, itd.

Stadionul Steaua, Bucharest© Compania Națională de Investiții / CNI Facebook

Brak drogi dojścia był jedną z przyczyn, dla których organizacja widowiska z udziałem widzów byłaby trudna. Za to udało się przeprowadzić treningi przy okazji Euro 2020, stadion Steauy był bazą reprezentacji Macedonii Północnej.

Która Steaua zagra na nowym stadionie?

Arena piłkarska warta w przeliczeniu ok. 95-100 mln € (430-450 mln zł) została zbudowana w ramach rządowego programu inwestycji sportowych. Jej nominalnym gospodarzem ma być CSA Steaua, czyli odbudowany od IV ligi klub przy ministerstwie obrony.

Stadionul Steaua, Bucharest© Compania Națională de Investiții / CNI Facebook

Stara-nowa Steaua właśnie zaliczyła kolejny awans i jest już w II lidze, na zapleczu rumuńskiej ekstraklasy. Z kolei prywatna „Steaua” należąca do biznesmena Gigiego Becalego już od ponad 6 lat nie ma prawa korzystać z nazwy Steaua ani z obiektów klubu. W związku z tym FCSB gra na stadionie narodowym i właśnie tam zdobyła w maju wicemistrzostwo kraju.

W świadomości kibiców wciąż trwa walka między obydwoma klubami – w końcu to właśnie Becali dał sukcesy sportowe po trudnych latach 90., ale też okazało się, że barwami i nazwą klubu operował bezprawnie. Fani odwiedzający Bukareszt mogli na ulicach zobaczyć wlepki i napisy FCSB≠Steaua, to element trwającej walki kibiców tradycyjnej CSA Steauy z prywatnym klubem.

Stadionul Steaua, Bucharest© Compania Națională de Investiții / CNI Facebook

I choć trudno się spodziewać, by Becali kiedykolwiek był mile widziany na nowym stadionie, to biznesmen nie traci rezonu. – Myślę, że jeszcze będą nas prosić, byśmy tam grali. Muszą. Przecież trzeba uzasadnić wydatki. Niech CSA nie myśli, że będzie mogła tam grać za darmo – opowiadał parę dni temu Becali w rozmowie z Pro X. Jego zdaniem Steauy nie będzie stać na tak duży obiekt na uczciwych zasadach, więc tylko FCSB będzie mogło go zapełnić.

Autor: Michał Karaś

BetFAN