Białystok: Niefortunne żądanie Jagiellonii

źródło: własne | MK; autor: michał

Białystok: Niefortunne żądanie Jagiellonii Kibice Legii byli oburzeni, gdy okazało się, że nie będą mogli wnieść barw klubowych podczas meczu w Białymstoku pod koniec przyszłego tygodnia. To tylko nieporozumienie, ale zamieszanie trzeba teraz odkręcać.

BOOST 10.00: KIBIC W STROJU SZAMANA

Wczoraj wieczorem szerokim echem rozeszła się informacja, że kibice Legii Warszawa nie będą mogli wejść na Stadion Miejski w Białymstoku z symbolami klubowymi.

Ponieważ w piśmie przesłanym przez Jagiellonię Białystok nie było ani słowa precyzującego, o jakie symbole chodzi, kibice z Warszawy odczytali to jako pełny zakaz. Na dowód pojawił się skan pisma z Białegostoku, w którym czytamy „wykluczam wniesienie na stadion przez Państwa kibiców elementów tzw. oprawy meczowej, flag i symboli klubowych”.

Ponieważ fani z Warszawy mają już swoje przejścia w Białymstoku (m.in. żądano od nich cięcia flag na kawałki przed wejściem na stadion), odczytali to jako kolejną prowokację i próbę znalezienia haczyka, by znów nie wpuścić grupy wyjazdowej na jej sektory.

Legia również zaniepokoiła się bardzo źle napisanym listem od Jagiellonii i dziś przesłała do Komisji Ligi „wniosek o podjęcie działań prewencyjnych, mających na celu niedopuszczenie do naruszenia przez Jagiellonię Białystok obowiązujących przepisów związkowych i powszechnie przyjętych standardów w zakresie zasad przyjęcia oraz organizacji procesu wpuszczania kibiców gości”.

W odpowiedzi Jagiellonia napisała dziś w kolejnym oficjalnym komunikacie, że klubowi nie chodziło o szaliki i koszulki, a jedynie o „wielkoformatowe symbole klubowe” Legii, za którymi mogliby – dla przykładu – ukryć się kibice odpalający race. Tyle że słowa wielkoformatowe zabrakło na początku i stąd cała burza.

BetFAN