Nowy projekt: Stadion Widzewa

źródło: własne / Widzew.pl; autor: michał

Dziś o 10:00 dziennikarze pierwszy raz zobaczyli wizualizacje stadionu dla Widzewa. Klub rezygnuje z części komercyjnej, a realność zaproponowanej wizji uzależnia przede wszystkim od poważnego podejścia miasta.

BOOST 10.00: KIBIC ANGLII BEZ KOSZULKI Koniec promocji: 2026-06-17 22:00

Jeśli po obejrzeniu wstępnych wizualizacji nowego Stadionu Widzewa macie wrażenie, że gdzieś to już widzieliście, to całkiem słusznie. Jaśniejąca nocą eliptyczna bryła jest prosta, zgrabna, ale i zbliżona do wielu realizacji na świecie. Z kolei strefa dla VIP-ów i klientów biznesowych jako żywo przypomina tę ze Stadionu Wojska Polskiego. Od podobieństw jednak trudno dziś uciec, dlatego oceny estetyki się nie podejmujemy.

Architekci z warszawskiej filii niemieckiego JSK zaproponowali obiekt o pojemności całkowitej 33 128 miejsc. Dla zwykłych widzów przeznaczonych ma być 28 800 krzesełek (w tym 1600 – czyli regulaminowe 5% - dla przyjezdnych). Loża VIP ma pomieścić 540 osób, a rozleglejsza strefa biznesowa kolejnych 1972 klientów. W planie jest też 216 stanowisk dla osób na wózkach – to niewiele mniej, niż oferuje londyński Emirates Stadium i więcej, niż wymaga UEFA. Bezpośrednio pod stadionem ma powstać 800 miejsc parkingowych (jak należy się spodziewać – dla klubu i najzamożniejszych klientów), a kolejne 1200 ma zafundować Miasto w ramach inwestycji w okoliczną infrastrukturę.

Klub zrezygnował z budowy przy stadionie centrum handlowego i zamierza obecnie poprzestać na samym obiekcie. Widzew informował, że z powodu pojawienia się dużej ilości tzw. galerii, tego rodzaju część komercyjna mogłaby nie przynieść zespołowi odpowiednich zysków. Priorytetowo jest w tej chwili traktowany sam stadion, a trzeba przy tym pamiętać, że Widzew jako pierwszy klub w kraju chce zbudować tak duży obiekt za pieniądze prywatne, oczekując w zamian od miasta „jedynie” poprawy infrastruktury wokół obiektu.

Jak podkreślił w poniedziałkowym wystąpieniu prezes Marcin Animucki, inwestycja ma szansę na realizację wyłącznie pod warunkiem zainwestowania obiecanych przez Łódź 70 milionów w komunikację wokół obiektu. Podczas zeszłotygodniowej sesji radni nie zatwierdzili tego planu, co wywołało w Widzewie frustrację - Animucki nazwał postawę miasta "ciuciubabką". Aby poprawić atmosferę i przyspieszyć prace, komisarz Łodzi, Tomasz Sadzyński postanowił zwołać w tej sprawie nadzwyczajne posiedzenie rady miejskiej. We wtorek radni nie będą mieli już wyjścia i decyzję w sprawie inwestycji będą musieli podjąć.

BetFAN