Niekonwencjonalne wykorzystanie stadionów? Dziś już nie istnieje

źródło: Stadiony.net; autor: michał

Niekonwencjonalne wykorzystanie stadionów? Dziś już nie istnieje Nawet jeśli stadion jest zbudowany dla tylko jednej dyscypliny sportu, coraz częściej dzieje się na nim prawdziwa rewia wydarzeń. Skakanie z dachu, targi rzadkich zwierząt, opera, studniówki – ta wyliczanka może trwać niemal bez końca.

Reklama

Jeszcze pokolenie temu trudno było wyobrazić sobie stadion bez bieżni – w końcu to zwiększało jego wielofunkcyjność. Dziś lekkoatletyka wyraźnie przegrywa ze sportami zespołowymi, a wynik mierzony jest według prostego kryterium: czy to zapełni trybuny i czy da się na tym zarobić? „Królowa sportu” robi to wyjątkowo rzadko i tylko na niektórych obiektach, nie dziwią więc wysiłki, by zreformować formaty widowisk. Z punktu widzenia organizatorów i operatorów (nie tylko prywatnych) liczy się przecież zysk, a z mityngów go nie ma.

Grać można we wszystko...

Czy to oznacza, że na stadionach piłkarskich gra się tylko w piłkę? W żadnym razie. Gdyby tak było, nie mielibyśmy przecież pierwszego polskiego zwycięstwa na Wembley, czyli wielkiej wygranej Jakuba Michalaka w turnieju… pokerowym. Jego sukces miał miejsce lata temu i dziś już na nikim nie zrobiłoby wrażenia goszczenie pokera na stadionie. Co prawda zwykle nie na murawie, ale w części hospitality.

Ba, jeden z najpopularniejszych turniejów nosi nazwę Stadium Series, nawet jeśli niekoniecznie odbywa się na arenach piłkarskich. Widownię gromadzi głównie online, zresztą czasami bijąc rekordy platform streamingowych. Nie wystarczy oczywiście znać zasady gry w pokera, chętnych do uczestnictwa jest ponad 100 tysięcy.

Wembley National Stadium, Londyn

Obok gier karcianych na stadiony wchodzą coraz liczniej gry komputerowe. Nie wymagają one co prawda wielkiej widowni, za to dużej i dobrze wentylowanej powierzchni – owszem. Do tego konieczna jest świetna infrastruktura technologiczna, a tę nowe stadiony piłkarskie mają na wysokim poziomie. Musi przecież wytrzymać wielkie obciążenia dnia meczowego, więc i zawody w esporcie zorganizować można. Co więcej, niektóre przebudowy stadionów – jak choćby nadchodząca modernizacja legendarnego Pacaembu – uwzględniają przestrzeń specjalnie dla zawodów esportowych.

Od esportu do sportów ekstremalnych

Nawet jeśli główną funkcją pozostaje tylko jedna dyscyplina, to funkcje dodatkowe można komponować niemal dowolnie, pod warunkiem zapotrzebowania na nie. Dlatego właśnie w Durbanie można wjechać na wysokość ponad 100 metrów lub rozhuśtać się na stalowej linie, jednej z największych huśtawek świata.

W Polsce można skoczyć z fasady Stadionu Wrocław lub zjechać tyrolką po przekątnej PGE Narodowego. W australijskim Perth powstanie z kolei taras widokowy umożliwiający stanięcie „bez trzymanki” na krawędzi dachu, kilkadziesiąt metrów nad boiskiem. Popularność tej funkcji zaskoczyła operatora, który nie doceniał jak wiele ludzie zrobią dla dobrego selfie…

Do kompletu tory kartingowe na parkingach, escape roomy, paintball czy nawet gry miejskie w klimacie apokalipsy zombie – to pomysły, które sprawdzają się, ponieważ trafiają w zapotrzebowanie i pozwalają zarobić na powierzchniach, których stadion na co dzień nie potrzebuje.

Targi dosłownie wszystkiego

Gdyby ktoś w 2000 roku powiedział, że za dekadę na środku największego polskiego stadionu staną jachty, nikt by nie uwierzył. A jednak targi Wiatr i Woda się odbyły. Nie zarobiły na siebie, więc format nie wrócił, ale pod względem wykorzystania stadionów targi można organizować niemal w każdej dziedzinie – meblarskie, ślubne, przemysłowe, itd. Dość powiedzieć, że w tym roku na Stadionie Wrocław odbył się… festiwal roślin owadożernych!

Reklama