Nowy Sącz: Kolejny wykonawca wybrany, byle nie było odwołania

źródło: własne [MK]

Nowy Sącz: Kolejny wykonawca wybrany, byle nie było odwołania Jest tylko trochę drożej, a terminy mogą jeszcze zostać dotrzymane. Warunek jest jeden: jeśli nie będzie kolejnych odwołań od wyników przetargu. Czas minie z końcem przyszłego tygodnia.

Reklama

Nowosądecka Infrastruktura Komunalna (NIK) wybrała drugiego już wykonawcę nowego stadionu. Pierwszego, przypomnijmy, odrzucić kazała Krajowa Izba Odwoławcza. Wskutek tej decyzji konieczne będzie zapłacenie nieco więcej za budowę areny dla Sandecji. Cena zmieniła się z 49,2 na 53,4 mln zł, a więc wzrosła o 4,2 mln zł. To kwota ponad oczekiwania Nowego Sącza, ale w granicach umożliwiających zwiększenie budżetu dla inwestycji.

Nowym wykonawcą zostało konsorcjum Blackbird (w chwili składania ofert figurowało jako Goldfood). Jak poinformowała prezes NIK Anna Bednarczyk-Maśko, oferent uzupełnił już dokumentację, więc nie powinno być problemów natury formalnej.

Stadion Sandecji© UM Nowy Sącz

Nie oznacza to jednak, że od nowej decyzji nie będzie można się odwołać. Na to pozostali oferenci (poza wykluczonym już pierwszym zwycięzcą przetargu, firmą Grand) mają czas do końca przyszłego tygodnia, tj. do północy w piątek.

Według naszej wiedzy nie ma mowy o przesunięciu wyznaczonych terminów realizacji. To oznacza, że – jeśli nie będzie odwołań – nowa podgrzewana murawa ma być dostarczona w Nowym Sączu już we wrześniu tego roku. Cały miejski stadion ma stanąć nie później niż w 730 dni od podpisania umowy, czyli w dwa lata.

W swej pierwotnej formie (umożliwiającej rozbudowę za bramkami i w narożnikach) stadion pomieści nieznacznie ponad 4500 widzów, a więc spełni wymogi wszystkich polskich klas rozgrywkowych.

Autor: MK

Stadion Sandecji© UM Nowy Sącz

Reklama