Przyszłość na stadionach i arenach sportowych

źródło: Stadiony.net

Przyszłość na stadionach i arenach sportowych Wybuch epidemii koronawirusa zupełnie odmienił znaną wszystkim dotychczas rzeczywistość. Świat sportu praktycznie na kilka miesięcy stanął w miejscu i dopiero po jakimś czasie powoli ponownie zaczął budzić się do życia. Jednak powrót rozgrywek sportowych odbywa się na nowych zasadach. Zmienili się bowiem gracze, zmienili się kibice, ale i zmieniły się sportowe areny.

Reklama

Jaki wpływ właśnie na obiekty sportowe wywarła aktualna sytuacja epidemiczna? Jak wyglądać będą przyszłe stadiony sportowe i czym muszą się różnić, by zapewnić kibicom oraz zawodnikom bezpieczeństwo, ale także możliwość wspólnego świętowania pięknych zwycięstw i opłakiwania sromotnych porażek?

Allianz Arena

Rozwiązania tymczasowe

Kibice piłkarscy mieli zdecydowanie utrudnione zadanie. Bo ciężko było im znaleźć jakiekolwiek, chociażby tymczasowe zastępstwo dla swoich wizyt na stadionach. O ile na przykład miłośnicy hazardu przenieśli się z kasyna naziemnego do kasyno online, a fani muzyki zamiast udać się na koncerty w halach czy w klubach, pocieszali się transmisjami, jakie co jakiś czas z domowego zacisza organizowali ich ulubieni artyści, o tyle kibice piłki nożnej mogli chyba tylko… sięgnąć po FIFĘ.

Chociaż rozgrywki piłkarskie po jakimś czasie wróciły, to nadal odbywają się one na nowych zasadach. Niektóre ligi wciąż nie wpuszczają kibiców na stadiony, szukają zamiast tego rozwiązań pośrednich – płachty udające tłum, nakładanie widzów i dźwięku komputerowo w trakcie transmisji. Inne z kolei wyraźnie ograniczają liczbę widzów, od 5% do 50% pojemności, zależnie od obiektu. Część trybun jest zamykana, a miejsca przydzielane są z zachowaniem większych odstępów. Przed wejściem na stadion często też czeka kibiców pomiar temperatury. Wydłużany jest też czas, w którym kibice lokują się na swoich miejscach – tak by uniknąć tłoczenia się ich przed wejściem na chwilę przed startem meczu.

Zmieniły się nawet zasady sprzątania stadionów. Śmieci usuwane są w specjalny sposób, a np. toalety co rusz dezynfekowane (zwłaszcza klamki). By ograniczyć koszty, dochodzi do reorganizacji przestrzeni na stadionach. Wykorzystywane są tylko te obszary, gdzie da się zagwarantować odpowiedni standard sanitarny i zasady dystansu społecznego.

Nieważne czy to duże czy małe stadiony, wszędzie muszą być zachowane środki ostrożności – podkreśla Klara Czerwińska, ekspert ds. marketingu.Niektórzy narzekają, że taka forma rozgrywania meczów, bez aktywnego udziału kibiców, w ogóle nie ma sensu. Ale cóż, nadal część kibiców ma możliwość oglądać swoich ulubieńców w akcji. Kluby natomiast odnotowują małe, bo małe, ale jakieś wpływy ze sprzedaży biletów.

Tymczasowe rozwiązania jak na razie muszą wystarczyć. I nawet jeśli większość kibiców złości obecna sytuacja, to cóż, z pewnością nieco bardziej zadowoleni są ci, którzy… mieszkają nieopodal piłkarskich stadionów.

Allianz Arena

Technologia na ratunek

Technologia wydaje się być nieodłączną częścią przyszłych stadionów. Już teraz pomaga chociażby w realizacji bezkontaktowych płatności w klubowych sklepach czy pozwala kibicom zamawiać bilety online, inteligentnie przydzielając miejsca w sposób umożliwiający zachowanie wymaganych odstępów.

Wszystko może jednak pójść o krok dalej. Część klubów rozważa na przykład wykorzystanie wolnych trybun czy miejsc na… wyświetlanie reklam. Pojawiły się też pomysły, by na wzór tych wcześniejszych “papierowych fanów” kibice z czasem mieli możliwość wykupić specjalne wirtualne hologramy samych siebie. Dzięki temu kluby mogłyby nieco podreperować budżet – w końcu tracą naprawdę sporo na zmniejszonej sprzedaży biletów.

Technologia mogłaby też posłużyć do kontrolowania tego, czy w danym punkcie stadionu nie gromadzi się zbyt wielu kibiców. Mogłoby być to robione albo przy pomocy specjalnych skanerów, albo po prostu aplikacji zainstalowanych na telefonach fanów. Niestety, takie rozwiązania są nieco kontrowersyjne, część osób bowiem uważa, że za bardzo naruszają prywatność.

Tak czy inaczej, kluby sportowe muszą szukać sposobów na to, by wykorzystać jak najlepiej na swoich obiektach technologię. Nawet jeśli będzie to wyłącznie wymiana całego systemu wentylacyjnego albo wprowadzenie w sklepikach z przekąskami płatności bezgotówkowych – wszystko to przyczyni się do powstania w przyszłości nowego formatu stadionów piłkarskich.

W końcu żaden klub nie chce, by mecz rozgrywany na jego obiekcie stał się mini-epicentrum zakażeń. Dlatego też każda opcja prowadząca do minimalizacji ryzyka zakażenia, przy jednoczesnym umożliwieniu fanom oglądania zmagań ich ulubieńców powinna zostać rozważona.

Podsumowanie

Areny sportowe w formie takiej, jaką wszyscy znali dotychczas, na razie nie powrócą. Ważne jednak, by znaleźć nowe sposoby na tworzenie stadionów przyszłości, które przede wszystkim pozostają bezpieczne dla kibiców. Krótkoterminowe straty są ogromne, ale rynek szybko reaguje na konieczne zmiany – powstają nowe koncepty reklamowe i sposoby na uczynienie obostrzeń możliwie mało dotkliwymi.

Reklama