Niemcy: Ciąg dalszy cyrku we Fryburgu

źródło: własne [MK]

Niemcy: Ciąg dalszy cyrku we Fryburgu Sąd miał wycofać się z zakazu rozgrywania meczów po 20:00, ale zamiast tego ten zakaz potwierdził. W mieście i klubie są w szoku, ale zamierzają sprawę „wyprostować” możliwie szybko.

Reklama

O tej sprawie zrobiło się głośno niemal rok temu, gdy Sąd Administracyjny dla Badenii-Wirtembergii uznał, że mecze mogą powodować przesadny hałas wieczorami i w niedzielę, dlatego zakazał korzystania z nowoczesnej areny wartej 76 mln € (dziś ok. 340 mln zł) wieczorami (po 20:00) oraz w niedziele między 13:00 a 15:00.

W maju wydawało się, że absurdalny zakaz doczekał się rozstrzygnięcia, ponieważ sąd musiał przyznać, że posługiwał się błędną tabelą poziomów hałasu, z 2017 roku. Tymczasem limity zostały od tego czasu podniesione, a pora spoczynku mieszkańców podniesiona z 20:00 do 22:00. Wydawało się więc, że ponowne rozpatrzenie skargi 6 mieszkańców przyniesie dobre rozstrzygnięcie dla operatora stadionu.

SC Freiburg Stadion

Dziś okazało się, że sąd wrócił do decyzji z października 2019 i podtrzymał swój zakaz nawet w oparciu o wyższe normy hałasu. Dla SC Freiburg i władz miasta decyzja okazała się szokiem, jednak jednogłośnie mówią, że to nie przesądza sprawy.

Dlaczego to nie koniec...

Według naszych informacji rozstrzygnięcie ma jedynie charakter tymczasowy. Sprawę rozpatruje bowiem jeszcze Sąd Administracyjny we Fryburgu i jego ustalenia mają być ważniejsze. W razie innego scenariusza władze samorządowe rozważają kolejne instancje.

Sąd w Mannheim swój zakaz usprawiedliwia faktem, że mecze Bundesligi (18 w sezonie) uznano w pozwoleniu na budowę za wydarzenia rzadkie, choć nie powinny takimi być. Wydarzenia rzadkie mają zgodę na wyższy poziom hałasu. Według sądu w Mannheim takimi wydarzeniami mogą być mecze w Pucharze Niemiec czy Lidze Europy/Mistrzów, ale nie w Bundeslidze. Dlatego pucharowe potyczki można będzie na nowym stadionie rozgrywać do 22:00 oraz w niedziele, a ligowych nie.

Rejencja Fryburga uważa, że to błąd po stronie sądu, ponieważ w innych krajach związkowych sądy zgadzają się z uznaniem meczów Bundesligi za rzadkie, zezwalając na ich organizację po 20:00 oraz w niedziele.

Rozważana jest zmiana w treści pozwolenia na budowę, ale przede wszystkim testy poziomu hałasu podczas meczów. Te ostatnie mają udowodnić, że mecze Bundesligi nie przekraczają limitów. Problem jest na razie tylko jeden: SC Freiburg nie zagra na nowym stadionie aż do 2021 roku, więc do tego czasu może być już po problemie i testy mogą okazać się niepotrzebne.

Reklama