Las Vegas i Los Angeles: Robotnicy z koronawirusem, ale budowa trwa

źródło: własne [MK]

Las Vegas i Los Angeles: Robotnicy z koronawirusem, ale budowa trwa Kolejni robotnicy na placach budowy SoFi Stadium i Allegiant Stadium pozytywny wynik testu na COVID-19. Mimo to prace trwają bez zakłóceń i powinny zakończyć się zgodnie z planem.

Reklama

Od chwili, gdy zaczęły się masowe zachorowania na nowego koronawirusa, ważą się losy inwestycji stadionowych na całym świecie. W USA sytuacja jest o tyle ciekawa, że to od władz stanu, hrabstwa, a nawet pojedynczego miasta zależy, jakie obostrzenia w życiu publicznym i działalności zawodowej zostaną wprowadzone. Dlatego zapadają różne decyzje, np. wstrzymanie budowy w Austin, ale kontynuacja w Nashville czy Columbus.

W przypadku dwóch najdroższych na świecie stadionów – czyli SoFi Stadium w Los Angeles (3,4 mld $) i Allegiant Stadium w Las Vegas (1,9 mld $) – władze zastosowały wyjątki. To znaczy, choć ogromna większość firm otrzymała zakaz dalszej działalności, to budowlańcy mogą pracować dalej. Nie wszystkim z pracowników taki stan się podoba, ale w obliczu drastycznego wzrostu bezrobocia wielu jest zadowolonych, że mogą dalej wykonywać swój zawód.

Sytuacji nie zmienił nawet fakt, że na obu placach w odstępstwie dosłownie kilku dni pojawiły się pierwsze przypadki koronawirusa (w Las Vegas 25 marca, w Los Angeles 28 marca). Wykonawcy zaczęli więc monitorować załogę i odsyłać wszystkich z objawami do domu, zwiększyli liczbę toalet i punktów umożliwiających mycie/dezynfekcję rąk, wprowadzono ograniczenia w osobistych kontaktach między pracownikami (np. rozłożone w czasie początki zmian, koniec z zebraniami).

W ciągu ostatniej doby na obu placach budowy doszło do kolejnych potwierdzonych przypadków koronawirusa. Dlatego konsorcjum Turner / AECOM / Hunt prowadzące budowę SoFi Stadium wprowadziło obowiązkowe pomiary temperatury na każdej zmianie. Konsorcjum Mortenson / McCarthy w Las Vegas każdego pracownika przepytuje w sprawie objawów przed rozpoczęciem pracy.

Przesunięcie otwarcia?

W tej chwili oba projekty przebiegają zgodnie z harmonogramem, choć dalszy rozwój sytuacji może wprowadzić zmiany w tym zakresie. Na budowie Allegiant Stadium nie ma żadnego opóźnienia, co potwierdził parę dni temu właściciel zespołu-gospodarza (Raiders) Mark Davis. Jego zdaniem otwarcie na start kolejnego sezonu nie jest zagrożone, pod warunkiem, że sam sezon rozpocznie się zgodnie z planem.

W Kalifornii z optymizmem nie jest aż tak dobrze. COO Los Angeles Rams Kevin Demoff zaleca ostrożność zamiast gonienia terminów. – Nasz stadion, zresztą tak samo jak stadion Raiders w Las Vegas, będzie niesamowity w chwili otwarcia, gdy zacznie się na nim gra. To na pewno stanie się w nieodległej przyszłości, niezależnie czy mówimy o lipcu, sierpniu, wrześniu czy o 2021 roku – powiedział Demoff.

Oficjalne otwarcie w Los Angeles zaplanowane jest na 25 lipca, gdy koncert ma dać Taylor Swift. Jednak już mówi się o przesuwaniu letnich koncertów w całych Stanach i ten również może się nie odbyć w pierwotnym terminie.

NFL stadium© Los Angeles Rams

Co się dzieje obecnie?

Ponieważ oba stadiony idą równolegle, również w kwestii wykonywanych prac są punkty wspólne. W obu przypadkach największe zmiany obecnie dotyczą instalacji przezroczystego poszycia nad przyszłymi boiskami.

W Las Vegas we wtorek i środę prowadzono pierwsze testy iluminacji, dzięki którym można zrozumieć dlaczego jeszcze przed otwarciem stadion otrzymał przydomek „gwiazdy śmierci”. Logo Allegiant Stadium również zdobi fasady, które w większości nabrały już ostatecznego kształtu.

W Los Angeles kończy się montaż gigantycznego panoramicznego ekranu, obecnie umieszczonego w miejscu boiska. Wokół niego na finiszu jest też montaż krzesełek, a dobra pogoda sprawia, że prace wewnątrz i na dachu przebiegają bez zakłóceń.

NFL stadium© Raiders 1967

Reklama