Londyn: To jeszcze nie początek budowy Wimbledonu

źródło: własne | MK

Londyn: To jeszcze nie początek budowy Wimbledonu Choć mają teren pod kontrolą od grudnia, dopiero teraz AFC Wimbledon ogłasza wejście wykonawcy na plac budowy. Ale prace jeszcze nie ruszą pełną parą, na to za wcześnie.

Reklama

AFC Wimbledon jest już blisko powrotu do swoich duchowych korzeni. Słynny londyński klub odbudowany przez kibiców od 24 grudnia ma kontrolę nad terenem przy Plough Lane. Gdy przejmowali działkę, po starym stadionie do psich gonitw nie było już śladu. Jednak do dziś prace nie ruszyły, między innymi z powodu korekt wprowadzonych do dokumentacji projektowej.

W piątek zarządzające klubem stowarzyszenie kibiców ogłosiło jednak, że niedługo na pustym terenie zacznie się ruch. Przyszły główny wykonawca otrzymał zgodę na przeprowadzenie prac wstępnych, głównie w związanych z przygotowaniem placu pod budowę.

Plough Lane

W najbliższych tygodniach, gdy tylko zostanie zmobilizowana odpowiednia ekipa, powstanie miasteczko kontenerowe. Trzeba też wypompować nadmiar wody i ustabilizować podłoże. Za wszystkie prace odpowiadać będzie jeden z brytyjskich liderów branży budowlanej, Buckingham Group.

Co ważne, nie jest to oficjalne rozpoczęcie budowy. Wimbledon wciąż nie podpisał wiążącej umowy na stadion z Buckingham Group. Na razie współpraca przebiega na podstawie listu intencyjnego, który ma obowiązywać przez 10 tygodni.

Właściwe rozpoczęcie prac budowlanych przewidziano na późną wiosnę lub początek lata. Wtedy ma się odbyć ceremonia wmurowania kamienia węgielnego. W wyjściowej fazie (tj. bez kompletu trybun) stadion ma być gotowy do rozgrywek w 2020 roku, jednak dokładna data nie jest aktualnie znana. Docelowo przewiduje się zwarty obiekt dla 20 tys. widzów.

Reklama