Stadion Roku 2017: Kilka słów o konkursie

źródło: własne | MK

Stadion Roku 2017: Kilka słów o konkursie Powoli kończymy, choć jeszcze – z radością – oglądamy zainteresowanie mediów niecodziennymi wynikami tegorocznego Stadionu Roku. Konkurs prawie za nami, ale postanowiliśmy opisać jeszcze kilka kwestii, w odpowiedzi na pytania.

Reklama

Od wielkiej radości w Rosji i Paragwaju, po oskarżenia o sprzedanie wyników za ruble czy pomoc w paragwajskim spisku – wszystkim dogodzić się nie da. Nam na szczęście ósma edycja Stadionu Roku dała dużo radości i satysfakcji, okazję do kontaktu ze wspaniałymi ludźmi z całego świata oraz pięć tygodni obserwacji rzeczy niesamowitych, z których wielu nie zobaczycie nawet w szczegółowej punktacji obu głosowań. Do zapoznania się z nią oczywiście zachęcamy!

Nie zobaczycie dynamiki głosowania. Mieliśmy to szczęście, że codziennie widzieliśmy, co się działo w systemie i skąd płyną głosy – dosłownie, kto dzieli się na facebooku, vkontakte, instagramie czy twitterze, gdzie pojawia się informacja w prasie na temat głosowania. Czyli: u kogo konkurs budzi entuzjazm, w dużym uproszczeniu.

Z wielką radością możemy powiedzieć, że wstępne liczenie publikacji zawierających linki zwrotne daje wynik ok. 240 tekstów w ponad 20 krajach, w tym w językach tak egzotycznych jak perski czy gudżarati. W tej liczbie nie uwzględniamy publikacji na temat wyników, a tylko te zachęcające do głosowania. Za co bardzo dziękujemy, zwłaszcza wyjątkowo zainteresowanym mediom w Polsce!

Stadium of the Year

Spłynęły ostatecznie głosy z ponad 100 krajów, ale tylko (aż?) z 11 państw oddano więcej niż po tysiąc głosów, jak pokazuje mapa powyżej (kraje zaznaczone mniejszymi literami dostarczyły 150-600 głosów).

Po części wyjaśnia to licznik publikacji internetowych z każdego z tych krajów. Najwięcej było ich w Rosji (31), Polsce (28), Turcji (24), Meksyku i Ekwadorze (po 16), Rumunii i Włoszech (po 13), Paragwaju i Hiszpanii (po 10) – wszędzie liczymy media o zasięgu regionalnym lub ogólnokrajowym, które uwzględniały linki kierujące do naszego serwisu. Po każdym takim tekście przez 1-3 dni spływały głosy z danego rejonu świata.

Nie zobaczycie, kto nie głosuje. Tegoroczne głosowanie miało kilka ciekawych przypadków. Atletico Madryt czy Zenit Sankt Petersburg to wielkie europejskie kluby, które zaproponowały głosowanie swoim kibicom, dzieląc się informacją na stronach internetowych i w mediach społecznościowych. Oba jednak, ku naszemu zdziwieniu, nie spotkały się ze zbyt dużym odzewem, nawet jeśli wystarczyło na miejsca niedaleko podium. Wiemy, że ich stadiony mają spore problemy wizerunkowe, ale czy tylko to zaważyło?

Nie zobaczycie, komu brakło. Jak na ironię, znacznie łatwiej udział w głosowaniu przyszedł kibicom włoskiego Frosinone Calcio, którzy wykazali się ogromnym entuzjazmem, a jest ich przecież wielokrotnie mniej. Skąd różnica? Nie chcemy spekulować, choć od miesięcy wiemy, że nowy stadion we Frosinone jest dla tamtejszych kibiców powodem do dumy. Prosty, niedrogi, ale dziś jest jednym z najlepszych w całych Włoszech i jest stawiany za przykład, jak budować ekonomicznie i praktycznie, z myślą o widzach. Zdecydowanie warto więc wyróżnić stadiony, które – pomimo odległych pozycji w Głosowaniu Publicznym – w widoczny sposób budzą entuzjazm swoich społeczności. To choćby Stadio Benito Stirpe, The Arena by Transstadia czy Intility Arena, gdzie wspierającym brakło co prawda liczebności, ale sam konkurs wzbudził pozytywne poruszenie, odzwierciedlające pozytywny odbiór stadionów.

Nie zobaczycie, dlaczego inni głosują. Po publikacji wyniku Głosowania Publicznego pojawiły się głosy, że konkurs stracił na prestiżu, ponieważ wystarczyło skrzyknąć 11 tysięcy Paragwajczyków i przejąć głosowanie. Po pierwsze, powodzenia w skrzyknięciu tak dużej liczby ludzi do czegokolwiek, a co dopiero do głosowania na stadion w Internecie. Wiemy coś o tym, staramy się zapewnić proporcjonalny rozkład głosujących od lat. Zresztą – wielkie kluby z milionami kibiców odbiły się w tej kwestii od ściany obojętności fanów, by wymienić tylko West Ham przed rokiem czy Atleti w tym roku. A jeśli coś w Głosowaniu Publicznym mierzymy, to właśnie poziom entuzjazmu wobec konkretnych stadionów. Jeśli na miejscu go nie ma, to i w sieci braknie – sprawdzone w ośmiu edycjach!

W Paragwaju mieliśmy do czynienia z czymś pięknym, ponieważ ludzie są tam naprawdę zakochani w przebudowanym „kotle” Cerro Porteńo i postanowili to wyrazić. Nam pozostaje tylko życzyć wszystkim podobnego entuzjazmu, bo dla niego buduje się stadiony!

Reklama