Łódź: Było wszystko, co miało być

źródło: własne | MK

Łódź: Było wszystko, co miało być Bramki, fajerwerki, sektorówki, race, kartoniada, balony i komplet 17 443 widzów. Jeśli ktoś liczył na wielki futbol, to jego akurat brakło, ale mówimy mimo wszystko o meczu rozgrywek czwartego szczebla.

Reklama

Wczorajsze oficjalne otwarcie Stadionu Miejskiego Widzewa przebiegło dokładnie tak, jak planowano. Było więc sporo pozytywnych emocji, prezesowi PZPN Zbigniewowi Bońkowi nawet łamał się głos – tak przynajmniej jego ton odczytują niektórzy. Prezydent Hanna Zdanowska życzyła fanom wielu sukcesów. Ich przemówienia miały miejsce jeszcze przed meczem, gdy widownia dopiero się wypełniała, zanim słońce zaszło.

Stadion Widzewa© WidzewLodz.pl

Po zmroku stadion Widzewa pokazał zupełnie nowe oblicze. Zapełnił się prawie do ostatniego miejsca (17 443 to oficjalna liczba podana dziś przez Widzew), a pod bramami pozostało sporo osób, które liczyły na wstęp pomimo braku sprzedaży biletów w dniu meczu.

Widowisko sportowe skończyło się zgodnie z przewidywaniami wygraną Widzewa, choć nie tak gładką, jak wielu oczekiwało. Było 2:0, choć wyduszone w ostatnich sekundach. A atmosfera? Nie byliśmy, więc ocenę zostawimy Wam. Namiastka tego, co działo się wczoraj w Łodzi, jest dostępna poniżej:

Reklama