Włochy: Stadion w Bari się drze

źródło: własne / Repubblica.it

Włochy: Stadion w Bari się drze Choć był projektowany przez jednego z włoskich mistrzów architektury, dziś stadion Mundialu 1990 w Bari straszy zamiast budzić podziw. Już dziewiąty płat dachu zerwał się i nie zostanie wymieniony.

Reklama

Silny wiatr pod koniec lutego doprowadził do rozerwania się segmentu dachu nad wschodnią trybuną Stadio San Nicola. To już dziewiąty (!) płat pokrytej teflonem membrany, który nie wytrzymał naporu wiatru i został zerwany. Trzy dziury znajdują się nad wschodnią trybuną, dwie nad północną i aż cztery nad prawie całym południowym łukiem.

Co znamienne, pierwszy wypadek tego typu miał miejsce już w styczniu 2012 roku! Mimo to do dziś nie wymieniono zerwanych płócien chroniących widzów. Po rozpruciu są jedynie usuwane znad widowni, by nie zagrażały kibicom.

Stadion w Bari dziś przeraża swoim stanem, a dach to jedynie część problemu. Obiekt jest poważnie niedoinwestowany, a w samorządzie od dawna nie ma porozumienia, kto powinien płacić za utrzymanie. Ani miasto, ani drugoligowy dziś klub AS Bari nie chcą pokryć kosztów niezbędnych napraw.

Stadio San Nicola powstał w 1990 roku, tuż przed organizowanym we Włoszech Copa 90. To jeden z największych włoskich stadionów, zaprojektowany przez słynnego Renzo Piano.

Stadio San Nicola© Bari Club Capurso

Reklama