Tokio 2020: Zwycięzcą został… „stadion-hamburger”

źródło: własne | MK

Tokio 2020: Zwycięzcą został… „stadion-hamburger” Niezbyt pochlebny przydomek, ale bardzo ciekawa koncepcja. Wiemy już, który z dwóch projektów dla stadionu Igrzysk 2020 zwyciężył. I bardzo zirytował Zahę Hadid, której projekt przepadł w lipcu.

Reklama

Dziś premier Japonii Shinzo Abe poinformował o wyborze zwycięskiej koncepcji dla nowego narodowego stadionu olimpijskiego w Tokio. Wygrała tzw. „opcja A”, czyli stadion wg projektu Kengo Kumy. Jego kluczowa cecha to przenikanie się natury i stadionu.

Tokyo National Olympic Stadium

W dużej mierze zostanie wykonany z drewna, a jego promenady zamiast zwartej fasady będą obsadzone roślinnością dorastającą nawet do kilku metrów. Połączenie brązu drewna oraz zielonych liści przysporzyło stadionowi niecodziennego porównania do hamburgera. Drugim finalistą był inny uznany japoński architekt, Toyo Ito.

Tokyo National Olympic Stadium

Ponieważ koncepcja na razie nie ma jeszcze pełnej dokumentacji (architekci mieli tylko 14 tygodni na pracę), w 2016 należy się spodziewać przede wszystkim szczegółowego projektu. Dopiero w 2017 ruszą prace, które zgodnie z propozycją konkursową mają pochłonąć ok. 153 mld ¥ (ok. 4,9 mld zł). Wykonawcą będzie Taisei Corporation.

Zaha wściekła

Wkrótce po wyborze na stronach pracowni Zahy Hadid pojawiło się oświadczenie, w którym twórczyni odrzuconego w lipcu projektu stawia bardzo poważne zarzuty zwycięzcom oraz samym organizatorom.

Iracka architekt sugeruje, że odsunięto ją od projektowania stadionu, by przeforsować udział Japończyków zamiast niej. Szokujące traktowanie międzynarodowego zespołu projektantów i inżynierów, a także szanowanych japońskich partnerów, z którymi pracowaliśmy, nie było podyktowane budżetem ani estetyką. Przeciwnie, większość z naszej pracy na przestrzeni dwóch lat została uwierzytelniona poprzez niezwykłe podobieństwo pomiędzy naszym projektem a ogłoszoną dziś koncepcją – pisze Zaha Hadid.

Warto zwrócić uwagę, że istotnie zwycięski projekt nie jest dużo mniejszy pod względem skali (to było jedno z kluczowych oskarżeń wobec projektu Hadid) od zarzuconej koncepcji z 2012 roku. Ostateczny projekt Hadid zakładał wysokość elewacji na 44 metry (prawie 70m na szczycie łuku zadaszenia), a zwycięzca wznosi się na 50 metrów.

Pod względem powierzchni wizja Irakijki zajmowałaby ok. 78,1 tys. m2, podczas gdy ta aktualna obejmie ok. 72,4 tys. m2. Różnice na korzyść „mniejszego” projektu Kengo Kumy oczywiście są, ale nie są też tak ogromne, jak można by się spodziewać. Poniżej prezentujemy przekroje obu aren.

Tokyo National Olympic Stadium

Reklama