Chorzów: Ruch zacznie sezon w Gliwicach z powodu murawy

źródło: Niebiescy.pl / Sport.pl

Chorzów: Ruch zacznie sezon w Gliwicach z powodu murawy Wskutek ogromnych problemów z murawą Ruch Chorzów otrzymał zgodę na przeniesienie pojedynku przeciwko FC Vaduz do Gliwic. Dopiero za miesiąc „Niebiescy” zdołają zagrać u siebie.

Reklama

Już w najbliższy czwartek o 18:00 Ruch Chorzów zmierzy się z FC Vaduz w drodze do europejskiej chwały. Na przeszkodzie stanął jednak fatalny stan murawy przy Cichej. Chorzowski klub wystosował więc wniosek, by UEFA zezwoliła na przeniesienie meczu do Gliwic. Z Nyonu przyszła pozytywna odpowiedź, dlatego w czwartek Ruch zagra przy Okrzei, na nowym 10-tysięczniku.

Problemy z murawą to skutek jej regeneracji przez chorzowski MORiS, zarządcę obiektu. Prace były konieczne, ponieważ trawę atakowała choroba. Tyle że Ruch dowiedział się o pracach po fakcie. – Przede wszystkim nikt z MORiS-u nie konsultował z nami wymiany. O wszystkim dowiedzieliśmy się wtedy, gdy zobaczyliśmy, że murawy nie ma. Jej stanem byliśmy zaniepokojeni już 2 tygodnie temu. Nawet w ostatni piątek zapewniano nas jednak, że wszystko będzie w porządku. Gdy w niedzielę pojawiłem się w klubie i zobaczyłem, że murawa nadal źle wygląda, musiałem wdrożyć plan awaryjny. Wszystko skonsultowałem z trenerem i piłkarzami. Gra na Cichej groziłaby po prostu kontuzjami lub całkowitym zniszczeniem murawy – mówi dla Sport.pl prezes Ruchu Dariusz Smagorowicz.

Zarządca obiektu tłumaczy, że terminarz prac był tak dobrany, by przystosować boisko na czas. Jednak zdarcie wierzchniej warstwy i liczne zabiegi „doraźne” nie dały efektu. Choć korzenie trawy są całe, nie kiełkują nowe źdźbła. MORiS zlecił badania gleby, ponieważ to w niej występuje choroba Rhizoctonia DI.

„W chwili obecnej czekamy na wyniki zleconych badań, jednakże na podstawie obserwacji i po konsultacji ze specjalistami, należy z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, iż na części murawy, która do tej pory była wolna od choroby, a na której nie ma postępów w poroście trawy w dalszym ciągu występuje choroba trawy Rhizoctonia DI” – tłumaczy w komunikacie MORiS. Miejska spółka zapewnia, że ani opieszałości, ani złej woli po jej stronie nie ma.

Dla Ruchu oznacza to tyle, że klub najpewniej straci kilkaset tysięcy złotych w biletach, ponieważ nie tylko mecz pucharowy z FC Vaduz trzeba przenieść. Kiedy boisko będzie gotowe? – Przypuszczam, że za miesiąc. Dlatego już teraz intensywnie rozmawiamy z Ekstraklasą SA oraz naszymi najbliższym rywalami, czyli Wisłą Kraków i Górnikiem Łęczna o zmianie gospodarza meczów lub zmianie terminów. Istnieje groźba, że z Łęczną będziemy musieli zagrać w Gliwicach – mówi prezes Smagorowicz.

Reklama