Londyn: West Ham chciał podnieść ceny dla niepełnosprawnych o… 107%!

źródło: DailyMail.co.uk

Londyn: West Ham chciał podnieść ceny dla niepełnosprawnych o… 107%! Nic dziwnego, że kibice na wózkach się wściekli. Klub bez konsultacji z nimi zapowiedział podwyżkę cen karnetów z 1400 zł do ok. 3000 zł! Po fali krytyki wzrost został zredukowany. Ale i tak niepełnosprawni zapłacą o połowę więcej w nowym sezonie – relacjonuje „Daily Mail”.

Reklama

W marcu niepełnosprawni fani z Upton Park otrzymali od West Ham United pisma, w których dowiedzieli się o proponowanej zmianie cen karnetów na sezon 2013/14. Zamiast płacić dotychczasową, najniższą taryfę, otrzymali propozycję „nie do odrzucenia”.

Klub zamierzał wyrównać cenę ich karnetów z tą obowiązującą osoby w pełni sprawne. W liście nie padła konkretna suma, jednak zapowiedź zrównania fanów niepełnosprawnych cenowo z tzw. kategorią czwartą oznacza, że widzowie za sezon meczów Premier League zapłaciliby ok. 600 funtów. Tyle bowiem kosztują najtańsze karnety.

W przeliczeniu na złotówki to ogromna suma 3 tys. zł za sezon, ale i na Anglikach suma zrobiła wrażenie. Niepełnosprawni dziś płacą bowiem 290 funtów (ok. 1450 zł), co oznacza, że z dnia na dzień zaproponowano im ofertę droższą o 107%. Do klubu zaczęły więc spływać bardzo krytyczne uwagi.

Dlatego wiceprezes klubu Karen Brady uznała, że klub musi zweryfikować swoje plany. I choć Brady nazwała wzrost „ostrożnym”, to ostatecznie fanów powinny jej zdaniem zadowolić podwyżki rzędu 50%. O tyle droższe będą karnety nowej, piątej kategorii. Ostatecznie więc fani zapłacą ok. 435 funtów.

Klub wycofując się ze zmian podkreślił, że nowa polityka nie była skierowana przeciwko fanom. Była ona efektem braku podwyżek przez 21 lat z rzędu (poza zmianami podyktowanymi inflacją, rzędu kilku procent rocznie). Promująca równość osób niepełnosprawnych w sporcie organizacja Level Playing Field również przyznała, że dotychczasowe działania klubu mogą być wzorem dla innych, a West Ham jest żywo zainteresowany interesem swoich kibiców i dlatego ze swej propozycji się wycofał.

Reklama