Chorzów: Trzy wizje, mało konkretów

źródło: Niebiescy.pl / RuchChorzow.com.pl / SportoweFakty.pl

Chorzów: Trzy wizje, mało konkretów Wczoraj przedstawiciele magistratu spotkali się z Ruchem mi jego kibicami. Tematem była budowa nowego stadionu, która może się odbyć na trzy sposoby. Każdy ma swoje wady i zalety, ale do realizacji jednakowo daleka droga. Budowa nie zacznie się przed 2014 lub 2015 rokiem.

Reklama

Prezydent Andrzej Kotala i jego urzędnicy spotkali się z przedstawicielami Ruchu Chorzów oraz kibiców „Niebieskich”. Tematem była budowa nowego stadionu, na rzecz której fani niedawno maszerowali ulicami Chorzowa.

Miasto nie podało konkretów co do kosztu i harmonogramu, ale zapewniło, że Chorzów może sobie pozwolić na budowę stadionu i realnie początek budowy może nastąpić pod koniec 2014 lub na początku 2015 roku. Otwarte pozostaje pytanie, czy jest sens budować, a jeśli tak, to jaki obiekt.

Pierwsza część dotyczy możliwości, że Ruch zacznie rozgrywać swoje mecze na Stadionie Śląskim i tam pozostanie. – Jeśli modernizacja Stadionu Śląskiego zostanie ukończona wcześniej, będziemy tam rozgrywać spotkania. Wybierzemy to rozwiązane dlatego, że ten obiekt będzie do naszej dyspozycji. Chcę jednak zaznaczyć, że jeśli projekt stadionu przy Cichej nabierze realnych kształtów i będzie bliski realizacji, usiądziemy z władzami Chorzowa do rozmów i zapewnimy o naszej gotowości do gry na tym obiekcie – powiedział, cytowany przez oficjalną stronę Niebieskich, prezes Ruchu Dariusz Smagorowicz.

Skoro projekt ma powstawać, to trzeba określić, w jakiej postaci. Na środowe spotkanie urzędnicy zlecili firmie Modern Construction Systems opracowanie aż trzech koncepcji. Najskromniejsza z nich zakłada, że powstałby sam stadion, z trybunami wokół boiska i pojemnością 18 890 miejsc. Ta wizja byłaby potencjalnie najtańsza w realizacji, ale też daje najmniejsze możliwości pozyskania środków od prywatnych inwestorów.

Druga i trzecia koncepcja zakładają bowiem przybudowanie do stadionu kompleksu komercyjnego o powierzchni, odpowiednio 54 i 83 tys. m2. Takie centrum mogłoby przyciągnąć partnerów prywatnych. W skromniejszej wersji  (54 tys. m2 powierzchni komercyjnej) sam stadion byłby najskromniejszy – z małą strefą VIP i bez narożników (18 100 miejsc). Za to można by go później rozbudować w razie potrzeby. Wizja trzecia ma z kolei ten minus, że poza kosztami może się przeciągać w czasie. Miasto nie ma bowiem wszystkich terenów pod ten projekt i musiałoby je pozyskać, co może „kosztować” dodatkowe lata.

Konkretna wizja ma zostać wybrana przed kolejnym spotkaniem roboczym, które odbędzie się za kwartał. W oparciu o zwycięską koncepcję zostanie rozpisany przetarg na projekt. Niezależnie od wybranej wizji, pod uwagę będzie wzięty pomysł kibiców budowy stadionu etapami oraz jego ewentualnej rozbudowy. W przeciągu roku od rozpoczęcia prac mogłyby zostać oddane do użytku dwie pierwsze trybuny, które odpowiadałyby pojemności 10-12 tys. miejsc.

Reklama