Narodowy: Jest pozwolenie na otwarcie, w ostatniej chwili

źródło: PAP / własne

Narodowe Centrum Sportu dziś rano, w ostatni możliwy dzień, odwołało się od negatywnej decyzji w sprawie otwarcia. Odwołanie przyjęte – w niedzielę w Warszawie wielki koncert!

Reklama

Tylko dziś do godziny 16:00 warszawski ratusz mógł rozpatrzyć ewentualne odwołanie organizatora w sprawie niedzielnego koncertu. Przypomnijmy, że w poniedziałek urzędnicy nie zgodzili się na organizację koncertu, ponieważ nieodebrana była wciąż płyta boiska. Po wizytacjach strażaków płyta otrzymała pozytywną opinię w środę.

Dzięki temu do organizacji koncertu na otwarcie Stadionu Narodowego potrzebne były już tylko opinia inspektora nadzoru budowlanego, inspekcji sanitarnej i pozwolenie władz miasta. Jednak wszystkie dokumenty były wydawane i dostarczane dosłownie rzutem na taśmę. Jeszcze dziś swoją pozytywną opinię wydała inspekcja sanitarna.

Stadion Narodowy Fot: Polex

Dziś podczas konferencji prasowej dyrektor Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego urzędu m.st. Warszawy Ewa Gawor zaprezentowała dziennikarzom dokument zezwalający na przeprowadzenie imprezy. – Organizatorzy niedzielnego otwarcia Stadionu Narodowego dostarczyli wszystkie dokumenty niezbędne do wydania zgody na przeprowadzenie imprezy masowej – potwierdzili wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski i Ewa Gawor.

W związku z zielonym światłem ze strony wszystkich niezbędnych instytucji niedzielny koncert „Oto jestem!” odbędzie się zgodnie z planem. W niedzielę od 15:00 do 20:00 grać będą dla widzów Voo Voo, Haydamaki, Zakopower, Coma, T.Love i Lady Pank. Koncert zwieńczy pokaz fajerwerków o 20:00. Wstęp jest darmowy, bramy zostaną otwarte o 14:00.

Co z meczem otwarcia?

Pozwolenie na organizację koncertu nie jest jednak równoznaczne z  zielonym światłem dla meczu. W tej sprawię masę uwag ma policja, a cierpkie słowa pod adresem Ekstraklasy S.A. padły też z ust minister sportu Joanny Muchy. Powiedziała ona, że o ile nie martwi się o przygotowanie stadionu, o tyle zdolność organizatora do zapewnienia bezpieczeństwa jest wątpliwa.

Stadion Narodowy Fot: Polex

Z opinią minister sportu zgadza się wojewoda, który ma nowe kompetencje i będzie mógł podjąć decyzję o natychmiastowym przerwaniu meczu. – Mecz 11 lutego będzie imprezą wysokiego, mogę wręcz powiedzieć, najwyższego ryzyka. Stadion był budowany pod kątem imprezy międzynarodowej, gdzie są inne wymogi. Na dziś ten stadion nie jest przygotowany na taki mecz. Przede wszystkim zaś organizator, czyli Ekstraklasa, nie wykazał, że jest w stanie zapewnić bezpieczeństwo uczestnikom imprezy masowej – powiedział wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski, przypominając, iż ustawowy termin wydania pozwolenia na tę imprezę mija… dziś, 27 stycznia. Nie wykluczył jednak możliwości, że organizator skorzysta z trybu odwoławczego i dostarczy w późniejszym terminie dokumenty pozwalające na wydanie pozytywnej opinii.

Bardzo dużo obaw przed meczem ma policja, która zalecała wyłączenie z użytkowania prawie 20 tys. miejsc (!) na Narodowym, by pełniły rolę buforów. Ostatecznie jednak Ekstraklasa S.A. ustaliła pojemność na lutowy Superpuchar na poziomie 52 tys. osób, po 9 tys. rozdając Legii i Wiśle.

Reklama