Gliwice: Piast zagra na nowym stadionie w tym roku?

źródło: Gazeta.pl

Wykonawca potrzebuje ok. 2 miesięcy na wykonanie monitoringu według nowego projektu. Ale tego projektu jeszcze nie dostał, więc gwarancji otwarcia stadionu w listopadzie nie ma – alarmuje Gazeta.pl.

Reklama

Ponieważ w tym roku zmieniły się przepisy związane z bezpieczeństwem na stadionach, budowa stadionu Piasta musiała się przeciągnąć. W przeciwnym razie byłby oddany już w sierpniu. I choć dziś trwają poprawki, pielęgnacja murawy i sprzątanie, to otwarcie odbędzie się najwcześniej w listopadzie.

Rzecznik gliwickiego magistratu zapewnia, że prace nad systemem identyfikacji i dostępu ruszą lada dzień i zakończą się w listopadzie. - Nie poganiamy wykonawcy. To poważny partner. Nie dalej jak tydzień temu wykonawca zadeklarował w rozmowie z nami, że nie ma problemu i w pierwszych dniach listopada stadion zostanie oddany właścicielowi. Tego terminu się trzymamy - podkreśla na łamach Gazeta.pl Marek Jarzębowski.

Jednak wykonawca nie chce ręczyć za dotrzymanie tego terminu, ponieważ do dziś nie otrzymał pełnej dokumentacji projektowej. - Nie daję za nic głowy, bo to nie moja sprawa. Dostaniemy projekt, wytyczne od inwestora, to będziemy pracować - mówi Grzegorz Woźniak, kierownik projektu w Polimex-Mostostal. Wydział Inwestycji i Remontów UM potwierdza, że zmiany w projekcie nie zostały jeszcze wprowadzone. Od tempa uzupełnienia dokumentacji może zależeć, czy Piast zdąży rozegrać w tym sezonie mecze na nowym obiekcie.

Na uporanie się z robotami związanymi z systemem monitoringu i identyfikacji wykonawca potrzebuje dwóch miesięcy. Trzeba zamontować 160 kamer, uruchomić wyposażenie, ustawić sprzęt na dachu, zdemontować kostkę i przerobić fundamenty, żeby zamontować bramofurty. Kolejne 2-3 tygodnie zajmą odbiory nowego obiektu.

Reklama