Brazylia: Większość inwestycji jest źle prowadzona

źródło: Copa2014.org.br

Zawyżanie cen, źle przygotowana dokumentacja czy naruszanie zasad konkurencji – to zarzuty brazylijskiej najwyższej izby kontroli wobec aż ośmiu z dwunastu stadionów budowanych na Mundial. Czterech w ogóle nie ma po co budować – wynika z najnowszego raportu instytucji.

Reklama

Problemów wymienionych w raporcie TCU (Tribunal de Contas da União – uprawnienia zbliżone do polskiej NIK) na temat przygotowań Brazylii do Mundialu 2014 nie brakuje. Tylko cztery stadiony nie zostały skrytykowane za nieprawidłowości w procesie wdrażania.

W przypadku Arena da Amazonia w Manaus analitycy wskazali, że ceny są zawyżone nawet o 15-17% (71 – 82 mln R$) względem realnej wartości kontraktów. Dostrzeżono też działania sprzeczne z zasadą konkurencyjności. Zawieszono dofinansowanie z pieniędzy centralnych dla tego obiektu.

Największy obiekt imprezy – Maracanã – podrożał w ciągu roku o prawie 40% (!), osiągając cenę ok. 1 mld R$ (1,7 mld zł). Według TCU projekt dla modernizacji tego stadionu to fikcja. Jeszcze większy skok wartości odnotowano w Salwadorze, gdzie Arena Fonte Nova zamiast wstępnie szacowanych 592 mln ma kosztować aż 1,6 mld R$! W Belo Horizonte wzrost jest znacznie mniejszy, ale też niepokojący – z 426 do 743 mln R$.

TCU zakwestionowało też... sens aż czterech inwestycji. Według analityków stadiony w Manaus, Cuiabie, Natal i Brasilii po Mistrzostwach Świata będą stały puste i przynosiły straty.

Reklama