Toruń: Koniec prac rzutem na taśmę?

źródło: Pomorska.pl

Prace nad poszerzeniem dachu mają niewielkie opóźnienie. Dla Apatora oznacza to jednak, że nowy tor może być wyłożony tuż przed rozgrywkami, a to zła wiadomość – pisze „Gazeta Pomorska”.

Reklama

Kończy się montaż konstrukcji dachu nad przyszłym torem żużlowym. Zadaszenie wstępnie przykrywało jedynie trybuny, ale dzięki zmianom będzie obejmowało również tor. Dach powinien być już na finiszu, ale ze względu na mrozy pracownicy firmy Sport Halls musieli przerwać prace na wysokości i powstał kilkudniowy poślizg.

- Do wykonania pozostał pierwszy łuk, w najbliższym czasie kończony będzie montaż konstrukcji talowych w tym miejscu, a także przygotowanie do montażu poliwęglanu oraz dalszy montaż głośników i lamp na łukach. W pierwszych dniach marca planujemy rozpocząć prace torowe na stadionie - mówił w połowie lutego kierownik Motoareny Marian Filipiak.

Już w środę i czwartek do Torunia przyjedzie 50 wagonów z granitem, który posłuży do ułożenia nowego toru na stadionie. Jednak niewielkie opóźnienie w montażu dachu sprawia, że nowa nawierzchnia powstanie na styk, tuż przed pierwszymi zawodami. A to, jak pisze „Gazeta Pomorska”, rodzi ryzyko, że tor w trakcie rozgrywek może szybko tracić na jakości, ponieważ idealnym rozwiązaniem jest rozpoczęcie prac nad nim już jesienią. Tymczasem w Toruniu dopiero zimą zdjęto poprzedni tor.

- Liczę, że najpóźniej 9 marca rozpoczniemy układanie nawierzchni. Ile czasu potrwa? Zależy od wielu czynników. Przenoszenie nawierzchni z Broniewskiego dwa lata temu zajęło nam raptem dwa dni. Tym razem zadanie będzie trudniejsze, więc może potrwać do tygodnia - szacuje trener Jan Ząbik, który będzie doglądał prac.

Reklama