Brazylia rusza z kopyta, my dodajemy Manaus

źródło: własne

Jakby w odpowiedzi na medialną krytykę, w Brazylii właśnie ruszyły prace na dwóch kolejnych stadionach. Przebudowywane jest słynne Mineirão w Belo Horizonte oraz Estádio Mané Garrincha w stolicy kraju, Brasilii. My dodajemy dziś budowany od maja obiekt w Manaus. Możecie też oglądać jego projekt.

Reklama

Na początek o Mineirão, którego bardzo wstępną wizję zaprezentowaliśmy już parę lat temu. Wtedy modernizacja zakładała większą inwazję w historyczną formę stadionu, a ponieważ jest on chronionym zabytkiem, pewne rozwiązania trzeba było zmienić. Podpory dachu nie będą więc górowały nad stadionem, zaburzając jego obecną bryłę, a znajdą się pod dachem.

Poza tym zmian niewiele – największą będzie pogłębienie murawy i przybliżenie dolnego pierścienia trybun do boiska. Dziś obiekt ma typowy dla Brazylii, owalny kształt. Nowe dolne trybuny będą bliższe prostokątnemu układowi i zagwarantują idealną widoczność na boisko widzom niższych rzędów, za to pogorszyć może się nieco widzialność z górnych partii, które pozostaną nietknięte. Pojemność spadnie względem obecnej – zamiast ponad 70, będzie 69 960 miejsc, a podczas Mundialu jeszcze mniej – 66 200. Przebudowa tego obiektu ruszyła kilka dni temu.

Znacznie wcześniej, bo już wiosną zaczęły się pierwsze prace w Manaus, najbardziej kontrowersyjnym mieście Mistrzostw Świata. Wielu komentatorów twierdzi, że nowy stadion w tym miejscu to pieniądze wyrzucone w błoto, ponieważ w mieście żadna drużyna nie przyciąga na mecze więcej niż 1000 widzów.

Tymczasem kosztem ok 500 mln R$ (ok. 860 mln złotych) powstaje zupełnie nowy obiekt na 46 000 widzów, zaprojektowany przez niemiecką pracownię GMP. Odwrotu już nie ma – poprzedni stadion będzie całkiem rozebrany do października 2010 roku. Za to nowy uznawany jest za obiekt „zielony”, czyli przyjazny środowisku, m. in. dzięki ponownemu wykorzystaniu wielu elementów poprzednika. Prace mają się zakończyć po 36 miesiącach, w 2013 roku.

Reklama