Stadionowi Euro 2008 grozi katastrofa?!

źródło: World Radio Switzerland / ZISCH / własne

To właśnie przez ten obiekt Szwajcarom grożono odebraniem Euro 2008. Letzigrund w Zurychu dziś dostarcza innych obaw. Władze zamknęły obiekt, bo boją się, że jego dach... runie na widzów. Firma budowlana ręczy, że nikomu nic nie grozi.

Reklama

Na kibiców z Zurychu w lutym padł blady strach. Podczas rutynowej kontroli Letzigrund po zimie odkryto pęknięcia na jednym z filarów podtrzymujących dach. władze zdecydowały o natychmiastowym zamknięciu obiektu. Dziś, po miesiącu, trybuny znów otwarto dla widzów, ale dopiero po zamontowaniu dodatkowych podpór do każdego filaru. Zobacz, jak je montowano:

Dla widzów nowe podpory to poważny problem – jest ich dużo, są szerokie, a ponieważ stoją przed trybunami, zasłaniają boisko. Fani będą jednak musieli wytrzymać w takich warunkach do lipca, kiedy konstrukcja dachu zostanie wzmocniona już na stałe, w bardziej korzystny sposób. Do tego czasu obiekt będzie wyłączony z użytkowania za wyjątkiem meczów FC Zurych i Grasshoppers. Ograniczona będzie też liczba treningów na głównej płycie, by zminimalizować ryzyko.

Firma Implenia, która odpowiadała za budowę Letzigrund, przekonuje, że konstrukcji dachu nie trzeba ani wzmacniać, ani wymieniać. Przedstawiciele firmy zapewniają, że pęknięcia na filarze nie są zagrożeniem dla widzów. Mimo to władze są zdeterminowane wyeliminować latem jakiekolwiek ryzyko.

Reklama