Liberia: 9 ofiar, nowe szczegóły

źródło: własne / AFP / AP

Mecz miał się odbyć wieczorem, a już w południe stadion był wypełniony. Mimo nacisku tłumu i tragedii pod bramami, spotkanie rozegrano do końca. Łącznie do szpitala trafiło 16 osób.

Reklama

Liberyjska federacja LFA poinformowała, że przeznaczyła do sprzedaży 35 000 biletów na mecz z Gambią. Kiedy na dwie godziny przed meczem stadion był przepełniony, siły ONZ i policja zmknęły bramy wejściowe. Jak dowiedziała się agencja AFP, na stadionie mogło już być ponad 50 000 widzów.

Wszystkie ofiary to młodzi mężczyźni. Według przedstawicieli LFA, kibice udusili się w naciskającym tłumie pod jedną z bram. Z kolei według agencji AP, do tragedii doszło już na trybunach, gdy po pęknięciu barierki kilkadziesiąt osób runęło na osoby stojące niżej. Jeszcze przed meczem zmarłych i rannych odwieziono karetkami spod obiektu, a spotkanie odbyło się bez przeszkód (padł jednobramkowy remis). Śledztwo w sprawie tragedii prowadzi policja, swoje postępowanie wdrożyła też FIFA

Samuel K. Doe Stadium powstał w 1987 r. i jest dziełem chińskich architektów i inżynierów. Już 3 lata później stracił oświetlenie i tablicę świetlną na skutek wojny domowej. Później jego stan systematycznie się pogarszał. Po zakończeniu wojny 4 lata temu Chińczycy zmodernizowali stadion, jednak wciąż nie spełnia wszystkich standardów FIFA.

Reklama