Kibice Gieksy: chcemy stadionu na 25 tysięcy

źródło: Gazeta Wyborcza Katowice

Prezydent Katowic Piotr Uszok uważa, że piętnastotysięczny stadion dla GKS-u Katowice będzie wystarczający. Kibice są zaskoczeni i żądają, by miasto wybudowało większy obiekt, na miarę stolicy aglomeracji

Reklama

O tym, jak będzie wyglądał stadion przy Bukowej, przekonamy się już w najbliższych miesiącach. Miasto planuje ogłosić przetarg na przygotowanie wizji architektonicznej obiektu GKS-u Katowice. Kibice cieszą się, że powstanie nowoczesny stadion, ale w zdumienie wprawiła ich informacja o planowanej liczbie miejsc.

- Dostałem polecenie od prezydenta Piotra Uszoka, aby przygotować się do inwestycji na piętnastotysięczny stadion. Próbowałem sugerować, że przydałoby się więcej miejsc, ale bezskutecznie. Taka jest decyzja prezydenta, a ja nie chcę jej komentować. Tylko wypełniam polecenie - mówi Marian Zych, naczelnik wydziału rozwoju miasta.

Przypomnijmy, że mniejsze od Katowic Zabrze ma w planach wybudowanie nowego stadionu na 30 tysięcy widzów. O żadnej pomyłce nie ma jednak mowy. Cyfra 15000 została już zapisana w warunkach przetargu na nowe maszty oświetleniowe. Projektanci jupiterów mają uwzględnić właśnie taką pojemność stadionu.

Decyzja Uszoka jest nie do przyjęcia dla kibiców. - 15 tysięcy?! To zdecydowanie za mało. W Katowicach jest świetny klimat na piłkę nożną. Co z tego, że na ostatnim meczu było tylko kilka tysięcy osób. Przecież gdy w Kielcach wybudowano nowy stadion, to na mecze Korony od razu zaczęło przychodzić więcej widzów - podkreśla Piotr Koszecki, prezes stowarzyszenia kibiców GKS-u SK 1964.

Fani klubu już rozpoczęli starania, by przekonać władze miasta do zmiany decyzji. Podczas ostatniego ligowego meczu GKS-u wywiesili na stadionie wielki transparent "Katowice miasto wielkich wydarzeń? Bez sportowych wrażeń... Stadion dla Katowic!!!". To początek szeroko zakrojonej akcji. Kibice chcą zebrać 25 tys. podpisów pod petycją w sprawie powiększania stadionu.

- Chcemy udowodnić, że mieszkańcom Katowic zależy na tym, aby w centrum wielkiej aglomeracji był odpowiednio duży stadion. Obiekt na 25 tys. kibiców to po prostu minimum, które sobie wyznaczyliśmy. Nie obrazimy się, jeżeli miejsc będzie więcej - mówi Koszecki. Akcja cieszy się wielkim zainteresowaniem. Promującą ją stronę internetową www.25000.pl odwiedziło już kilkanaście tysięcy osób.

Działacze GKS-u twierdzą, że z działaniami kibiców nie mają nic wspólnego. - Ale patrzymy na nie przychylnym okiem. Chcielibyśmy, aby nowy stadion spełniał oczekiwania klubu i fanów - mówi Piotr Hyla, rzecznik GKS-u.

A co stanie się, jeśli akcja kibiców nie przyniesie skutku? - Będziemy coś kombinować. Lepiej próbować wpływać na władze miasta, niż siedzieć z założonymi rękami - podkreśla Koszecki.

Waldemar Bojarun, rzecznik katowickiego magistratu: - Katowice potrzebują stadionu miejskiego. Nikt dziś nie mówi, czy to będzie 15 czy 17 tysięcy, ale na pewno nie 25 tysięcy. Nie ma takiej potrzeby ani żadnych argumentów za tym. Dla nas priorytetem jest przygotowanie tego obiektu do Euro 2012 jako obiektu treningowego. A jeżeli kiedyś GKS zagrałby w Lidze Mistrzów, czego im życzymy, to przecież i tak zagrają na Stadionie Śląskim, który jest blisko. Dziś na mecze przychodzi tam tylko 8-9 tys. kibiców, zatem stadion na kilkanaście tysięcy osób całkowicie wystarczy.

Reklama